Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Literackie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Literackie. Pokaż wszystkie posty

25.03.2024

"Trzepot skrzydeł" Katarzyna Grochola

Brak komentarzy:

 


Minęły lata odkąd ostatni raz sięgnęłam po książkę Katarzyny Grocholi. Nie wszystkie jej tytuły przypadły mi do gustu, jednak pewne z nich są moimi ulubieńcami do dzisiaj. „Trzepot skrzydeł” to króciutka historia o głębokiej treści. Główna bohaterka, Hanka, ma wszystko to, czego mogłyby jej zazdrościć inne kobiety. Mąż adoruje ją niemal na każdym kroku, przynosi prezenty i publicznie udowadnia wielką miłość.

19.03.2024

"Kiedy kobiety były smokami" Kelly Barnhill

Brak komentarzy:

 


Przyznam, że kiedy tylko zobaczyłam ten tytuł na Instagramie, bardzo się nim zaciekawiłam. Jestem ogromną miłośniczką smoków, dlatego z chęcią sięgam po powieści, w których pojawiają się te skrzydlate bestie. O czym jest „Kiedy kobiety były smokami?”

31.08.2022

"Czterdzieści i cztery" Krzysztof Piskorski

Brak komentarzy:

 

Każdy, kto kocha steampunk powinien zapoznać się z powieścią „Czterdzieści i cztery” Krzysztofa Piskorskiego. Po lekturze tej książki, jestem wręcz zafascynowana nie tylko bogatą wyobraźnią autora, lecz także wciągającą od deski do deski historią, która z każdym rozdziałem pochłaniała mnie coraz bardziej. Akcja rozgrywa się w 1844 roku, a główną bohaterką jest Eliza Żmijewska, kobieta potrafiąca nie tylko zamaszyście machać szablą, ale jest również żądna krwi i zemsty. Czternaście lat temu jej oddział został brutalnie zamordowany, zaś jej najdroższa kuzynka, Emilia Plater zginęła od ran. Eliza nie potrafi otrząsnąć się wobec tamtej tragedii, dlatego gdy dostaje zlecenie na osobę odpowiedzialną za śmierć jej oddziału i klęskę bitwy pod Wilnem, nie waha się ani chwili. Od tej pory podąża śladem niezwykle wybitnego wynalazcy, zaś towarzyszy jej przerośnięty owad z osobistą misją oraz… gadająca głowa uczonego. Razem przeżyją mnóstwo ekscytujących przygód, ale też zmierzą się z niebezpieczeństwem, które może zagrażać nie tylko im, ale też całemu rodzajowi ludzkiemu. Czy wyjdą z tego cało i uda im się wypełnić zamierzone cele?



(Opis wydawcy): „Rok 1844. Odkrycie energii próżni zmieniło historię. Wojny i powstania potoczyły się nowym torem, a europejskie mocarstwa kolonizują światy równoległe. Do odciętej blokadą Anglii przybywa Eliza Żmijewska – poetka i ostatnia kapłanka zapomnianego słowiańskiego bóstwa. Ma wykonać wyrok na bogatym przemysłowcu, Konradzie Załuskim, wydany przez samego Juliusza Słowackiego. Czy Załuski naprawdę jest winny zdrady? A może padł ofiarą rozgrywki dwóch wieszczów? Europa stoi na krawędzi wojny. Rewolucjoniści, luddyści i szaleni prorocy snują piętrowe intrygi. Armie, tajne policje oraz floty powietrznych okrętów czekają na znak. Z pozaświatowych kolonii Francji, Anglii oraz Rosji nadciągają egzotyczne stworzenia i obce siły. Coś lęgnie się w ciemnych zaułkach miast... .

Pierwszym, na co zwróciłam uwagę podczas czytania to nietuzinkowy styl, który sprawia, że śledzenie tekstu jest prawdziwą przyjemnością. Autor wręcz bawi się słowem, zachęcając czytelnika do zagłębiania się w lekturę, zaś ukazywane sceny są ucztą dla wyobraźni. Piskorski bardzo ciekawie przedstawia swoją opowieść, wykorzystując motyw równoległych światów oraz łącząc fantastykę z faktami historycznymi. W ten sposób na kartach powieści pojawiają się nie tylko dziwaczne stwory i niezwykłe etherowe zjawiska, ale też tacy bohaterowie jak Słowacki, Mickiewicz, Emilia Plater, George Byron i inni. Piskorski nawiązuje również do mitologii słowiańskiej, dodając czasem mityczne stworzenia, prócz nich oczywiście występuje cała masa wynalazków. Pomieszanie z poplątaniem? Być może. Jednak pisarz udowodnił, że połączenie tych wszystkich niuansów może dać niezwykły efekt, co więcej, udało mu się tego dokonać w taki sposób, że cała fabuła łączy się w znakomity sposób i bez zgrzytów. Jestem zachwycona i już wiem, iż z chęcią przeczytam więcej książek tego autora.

Każdy z bohaterów został przedstawiony bardzo dokładnie, czytelnik ma okazję poznać dokładny wygląd, przeszłość, charakter i cel postaci. Najbardziej kibicowałam Elizie, która ciągle mnie zaskakiwała, także Xa’ru, ogromny robal miał intrygującą historię. Pomysł autora na stworzenie gadającej głowy, chociaż dla mnie zbyt dziwaczny i trochę obrzydliwy dodawał powieści oryginalności oraz komizmu. Nie zabrakło też elementów dreszczyku, czyli tajemniczych stworzeń zagrażających ludzkości oraz antagonistów knujących przeciwko głównym bohaterom.

Fabuła została dopracowana niemal do końca. Dlaczego niemal? Pod koniec historii miałam wrażenie, że autor zmienił trochę koncepcję, poza tym wielokrotnie pojawiały się opisy bitew, które zawsze mnie nudzą. Samo zakończenie utrzymane nieco w filozoficznym aspekcie nawet przypadło mi do gustu, co nie zmienia faktu, że wiele wydarzeń w kulminacyjnym momencie zwolniło tempa. Pomimo tego faktu, całość oceniam pozytywnie.

Czy polecam? Jak najbardziej! Jeżeli lubicie fantastykę napisaną z rozmachem, w której autor bazuje na wydarzeniach historycznych i jesteście otwarci na połączenie wielu motywów (mitologii, techniki, historii) to jest to książka dla Was.

Okładka przedstawia wizerunek powietrznego statku na tle miasta w nieco bajkowym stylu. Przed każdym rozdziałem autor zamieszcza własne teksty w formie listów, wierszy, czy artykułów mających związek z fabułą książki. Czcionka duża i czytelna.

 

Podsumowanie:

+ bogaty styl autora

+ ciekawie rozrysowany świat przedstawiony

+ barwni bohaterowie

+ nawiązanie do wydarzeń historycznych, mitologii słowiańskiej, klasyki

+ okładka książki

- akcja pod koniec delikatnie się rozmywa

 

Ilość stron: 548

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Gatunek: fantasy

Rok wydania: 2016

Dla kogo: dla osób lubiących pomieszanie gatunków i nawiązania do klasyki, mitologii słowiańskiej, historii oraz dla fanów steampunku

28.10.2021

"Prawiek i inne czasy" Olga Tokarczuk

Brak komentarzy:

 

Przyznaję się bez bicia – do tej pory nie czytałam ani jednej książki Olgi Tokarczuk. Byłam jednak szalenie ciekawa jej dzieł jeszcze przed Noblem, ale z uwagi na trudność w odbiorze, odkładałam zapoznanie się z jej twórczością. Ponieważ ostatnimi czasy naszło mnie na poszerzanie horyzontów literackich, wybór okazał się prosty. „Prawiek i inne czasy” to dość nietypowa powieść, gdyż fabuła nie przebiega liniowo od punktu A do punktu Z. Nie występuje w niej główny bohater, lecz grupa postaci, wokół których toczą się pewne niezwykłe wydarzenia, tworzące skomplikowaną całość. O co chodzi z tym Prawiekiem?



Prawiek – wieś położona w centrum Polski – tutaj codzienność splata się z niezwykłością, rzeczywistość z mitem, a powszednie życie jest ważniejsze od wielkich wydarzeń. W burzliwych latach XX wieku kilka pokoleń kilku rodzin mieszkających w Prawieku walczy o swoje szczęście i przyszłość. Ich losy układają się w uniwersalną opowieść o czasie, przemijaniu i ludzkim losie.” Powieść składa się z krótkich opowiastek, dotyczących życia mieszkańców Prawieku. Jest to na pozór zwyczajna wieś, gdzie codzienność miesza się z niespokojnymi wydarzeniami. Poznajemy losy kilku pokoleń znaczących rodów we wsi, jak i zwykłych mieszkańców, zapomnianych przez społeczność lub wykluczonych z niej. Obserwujemy jak ich egzystencja przeplata się na tle harmonii, jak i czasów wojennych. Ich zwyczajne troski nie mają jednak wpływu na to, co dzieje się wokół nich, a nawet jeśli, to są to sytuacje nieznaczące i przeżyte przez ich przodków. Prócz zwykłych historii autorka ukazuje również nadnaturalne zjawiska i istoty. I tak pojawiają się, np. Zły Człowiek, Topielec, Kłoska uważana za rozwiązłą dziewkę i czarownicę. Olga Tokarczuk nawiązuje także do Biblii, wymieniając anioły i czerpiąc kreację świata przedstawionego ze stworzenia człowieka i ziemi.

Wydaje mi się, że „Prawiek i inne czasy” nie jest książką dla każdego. To pełna mitów opowieść o przemijaniu, śmierci, bólu, cudach narodzin, zauroczeniu, pożądaniu, chciwości. Autorka krąży wokół takich tematów jak wiara w Boga i jego odrzucenie, egzystencji człowieka i jego cierpienia z powodu zła. Na swój sposób stara się wyjaśnić wszystkie przyczyny niedoli ludzkiej, jak i dobrych wydarzeń oraz kreuje własne fundamenty krainy Prawieku, co widać zwłaszcza w paranormalnych zjawiskach w życiu mieszkańców oraz na podstawie zasad Gry, pojawiającej się czasem na kartach powieści.

Tym, co spodobało mi się w książce to ogromna ilość nawiązań do religii, mitów, filozofii, a także ukazanie zachowań ludzkich wobec upływu czasu, śmierci, narodzin i zmian społecznych. Gdybym miała wybrać cytat z „Prawieku…” to musiałabym zakreślić większość tekstu, ponieważ cała treść powieści zawiera w sobie jakieś przesłanie. Jednak „Prawiek…” nie wpasowuje się w mój gust czytelniczy. Miejscami lektura wydawała mi się zbyt brutalna, gwałtowna, a ja rozlewu krwi, czy opisów okrutnego poniżania człowieka ani jakiegokolwiek stworzenia nie znoszę, dlatego nie wiem, czy sięgnę jeszcze po książki Tokarczuk.

Okładka jest szara z narysowanymi fazami księżyca, układem planet i centrum wszechświata. Na przedłużeniach okładki dodano biografię autorki oraz reklamy innych jej książek. Czcionka jest duża, dzięki czemu bardzo szybko można przeczytać zamieszczony w publikacji tekst.

 

Podsumowanie:

+ wielowątkowość powieści

+ dużo interesujących bohaterów

+ ciekawa koncepcja świata przedstawionego

+ nawiązanie do religii, filozofii, mitów przez autorkę

+ elementy fantastyczne w książce

- czasem powieść zawiera zbyt brutalne historie

 

Ilość stron: 304

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Rok wydania: 2020

Gatunek: obyczajowy z elementami fantastyki

Dla kogo: dla osób lubiących powieści nawiązujące do religii, mitów, filozofii

 

 

Archiwum

Szukaj