Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Feeria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Feeria. Pokaż wszystkie posty

8.08.2022

"Jak lepiej myśleć" Christel Petitcollin

Brak komentarzy:

 

Dawno już zamieszczałam opinię na temat poradników, a że czasem zdarza mi się po nie sięgać, zwłaszcza po te z zakresu psychologii, ten post poświęcę właśnie jednemu z nich. Już od kilku miesięcy chciałam zapoznać się z pozycjami autorki Christel Petitcollin, ponieważ poruszane przez nią tematy są mi bardzo bliskie. Dlatego, kiedy dojrzałam w bibliotece tytuł „Jak lepiej myśleć” od razu nabrałam ochoty na przeczytanie tego egzemplarza. Teraz, podzielę się z Wami wrażeniami z lektury.



(Opis wydawcy): „Znawczyni ludzkiej natury – Christel Petitcollin – powraca z kontynuacją bestsellerowego poradnika Jak mniej myśleć! Po lekturze książki Jak mniej myśleć zapewne wiesz już, że zaliczasz się do kręgu osób analizujących bez końca. Zdajesz też sobie sprawę, że nadwydajność mentalna jest twoim atutem, a fantastyczny umysł – narzędziem do samodoskonalenia. Tylko jak optymalnie wykorzystać to, co siedzi w twojej głowie? Nikt nie wie lepiej od ciebie, jak potężne jest to wyzwanie! Książka Jak lepiej myśleć, będąca rozwinięciem i uzupełnieniem pierwszej części poradnika, pozwala wreszcie rozwiać dręczące cię wątpliwości. Autorka napisała ją w reakcji na liczne prośby czytelników, którzy domagali się dodatkowych wyjaśnień i odpowiedzi na konkretne pytania. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, że bierze udział w prywatnej rozmowie z terapeutką. Jak lepiej myśleć to zbiór przydatnych wskazówek dla osób nadwydajnych mentalnie i analizujących bez końca dotyczących codziennego życia w społeczeństwie. Jeśli potrzebujesz porady, jak odnaleźć spokój na płaszczyźnie zawodowej, w relacjach z najbliższymi oraz w miłości, koniecznie sięgnij po tę książkę! Dzięki niej jeszcze lepiej zrozumiesz siebie i innych, rozwiniesz i pokochasz swoją niezwykłą osobowość, a także nauczysz się organizować otoczenie tak, aby czuć się w nim jak najbezpieczniej. W książce Jak mniej myśleć autorka pomaga czytelnikowi znaleźć jego miejsce w świecie, a w Jak lepiej myśleć wskazuje, jak odnaleźć w tym świecie szczęście i spełnienie.”

Jako, że należę do osób wysoko wrażliwych, czasem zdarza mi się szukać informacji dotyczących tego zagadnienia, stąd z ciekawością zabrałam się do czytania książki. Pierwsze, co rzuciło mi się w oczy to dość ciężki styl pełen zaawansowanych językowo frazesów – może nie tyle niezrozumiały, co zwyczajnie nużący. Autorka stara się rzetelnie przedstawić wiedzę i popiera ją swoim doświadczeniem zawodowym, a jednak pomimo jej zabiegów moja uwaga niezbyt potrafiła skupić się na tekście. Chociaż wiele jej spostrzeżeń było dla mnie interesujących, to często omawiane przez nią tematy wydawały mi się przedstawione niewystarczająco. Terapeutka według mojej oceny zbyt pobieżnie podeszła do problemu, tylko go zaogniając.

Wymienię krótko zakres tematyczny, jaki został ukazany w książce. Cały poradnik składa się z jedenastu rozdziałów. I tak pierwszy z nich skupia się na przedstawieniu korespondencji czytelników na temat książki „Jak mniej myśleć”. Kolejny rozdział analizuje zjawisko hiperestezji, czyli przeciążenia zmysłów oraz wyjaśnia jak sobie z nim poradzić. W trzecim autorka zachęca do dystansowania się od wszelkich źródeł medialnych oraz wydarzeń politycznych i społecznych, które mogą wzbudzać niepokój, nazywając je wahadłami wywołującymi skrajne emocje. Zachęca również do zaangażowania się w sprawy, dzięki którym można stać się użytecznym, jednocześnie nie trwoniąc zbędnej energii. Czwarty rozdział podkreśla jak ważne jest docenianie siebie oraz karmienie własnego ego. Tylko dzięki temu według C. Petitcollin można uwierzyć w siebie i pokonać własne słabości oraz uniknąć podatności na manipulacje. Piąty rozdział objaśnia myślenie kompleksowe oraz pojęcie skokowości myślenia. Kolejny poruszany przez terapeutkę temat to genetycznie przekazywane lęki przez pokolenia oraz wychowanie. Ciekawym zagadnieniem omawianym przez autorkę jest syndrom utraty bliźniaka w życiu prenatalnym. Następne rozdziały analizują wpływ społeczeństwa na jednostkę, alienację, czy też samo funkcjonowanie relacji międzyludzkich, środowiska pracy, stosunku człowieka do pieniędzy, poprawieniu relacji z innymi, życiu miłosnym oraz zawodowym osób nadwrażliwych.

Czy polecam Wam ten poradnik? Książka na pewno zainteresuje osoby zaintrygowane tematem wysokiej wrażliwości, czy też nadwydajności, według autorki. Znajdują się w niej informacje, które mogą wiele wyjaśnić, zwłaszcza tym, którzy nie mieli do czynienia z pojęciem wysokiej wrażliwości. W publikacji pojawiają się ciekawe objaśnienia, bardzo pomocne dla osób mierzących się z własną wrażliwością. Z mojego punktu widzenia, poradnik zawiera w sobie dość mało konkretnej treści, nie podaje zbyt wielu szczegółów, nie jest ciekawy na tyle, by przyciągnąć czytelnika, dlatego dla kogoś, kto poszukuje znacznie więcej danych może okazać się niewystarczający. Jednak na pierwszy raz jest dobrym wstępem przed sięgnięciem po bogatszą literaturę z tego zakresu.

Okładka zachowana jest w pastelowych barwach. Rozdziały są poprzedzone cytatami nawiązującymi do danej tematyki. Czcionka jest duża i czytelna. Autorka zamieszcza od czasu do czasu pomocnicze obrazki. Całość wygląda estetycznie i uporządkowanie.

 

Podsumowanie:

+ przyjemna dla oka okładka książki

+ autorka porusza ciekawe tematy odnośnie wysokiej wrażliwości

+ fachowa wiedza oparta na doświadczeniu z punktu widzenia terapeuty

- nużący styl

- wiele tematów wydaje się omówionych dość pobieżnie

 

Ilość stron: 223

Wydawnictwo: Feeria

Gatunek: poradnik

Rok wydania: 2021

Dla kogo: dla osób zainteresowanych tematyką wysokiej wrażliwości

 

19.08.2021

Seria "Wodospady Cienia po zmroku" C. C. Hunter

Brak komentarzy:

 

To już ostatni post dotyczący cyklu „Wodospady Cienia”. Kontynuacja serii nosząca tytuł „Wodospady Cienia po zmroku” tym razem skupia się na innej bohaterce, doskonale znanej z wcześniejszych tomów – Delli Tsang. Młoda wampirzyca sporo przeszła od czasu swojej przemiany, jednak to nic w porównaniu z tym, co ją jeszcze czeka. Rodzinne sekrety przyprawią ją o ciarki, zaś praca dla JBF stanie się prawdziwym wyzwaniem. Dziewczyna nawet nie podejrzewa jak bardzo jej życie się skomplikuje, gdy pozna pewnego zarozumiałego wampira, Chase’a Tallmana…


 

„Della wiodła perfekcyjne życie. Była idealna, miała doskonałą rodzinę i chłopaka, a przed sobą świetlaną przyszłość. A potem nadeszła przemiana w wampira. Jedynym schronieniem stały się dla niej Wodospady Cienia, miejsce, w którym nastolatki obdarzone nadnaturalnymi siłami uczą się wykorzystywać swoje zdolności i współistnieć we wzajemnym szacunku. Tam poznała swoje przyjaciółki, Kylie i Mirandę. Tam też zaczyna treningi do organizacji JBF, które całkowicie ją pochłaniają… albo raczej pochłaniałyby, gdyby nie pewien przystojny zmiennokształtny, Steve. I gdyby nie Chase, zagadkowy wampir, który ni stąd, ni zowąd pojawia się w Wodospadach Cienia. Gdy dodamy do tego splot rodzinnych tajemnic, wszystko jeszcze bardziej się gmatwa. Czy Delli uda się przeniknąć sekrety, dostać do JBF i przetrwać… bez złamanego serca?” Pierwsza część „Odrodzona” ponownie zaprasza nas do obozu Wodospadów Cienia, pełnego zbuntowanych nastolatków obdarowanych nadnaturalnymi zdolnościami. Wśród nich jest Della Tsang, marząca o dostaniu się do agencji JBF, zajmującej się przestrzeganiem prawa przez istoty paranormalne i tuszującej ich działanie w ludzkim świecie. Żeby jednak mieć tę pracę, wampirzyca musi wykazać się pomysłowością w przekonaniu nieco opiekuńczego wampira Burnetta do posłania jej na misję. Burnett przydziela jej Chase’a, który nieustannie działa Delli na nerwy. Wkrótce nie tylko Chase staje się problemem. Najbliższa koleżanka wampirzycy, Kylie, twierdzi, że Dellę odwiedza duch. Niedługo potem Della zostaje wciągnięta w rozwikłanie zagadki dotyczącej morderstwa, w którym dowody jednoznacznie wskazują winnego… jednakże odwiedzająca dziewczynę zjawa nakazuje szukać innego sprawcy. Niestety, Della odkrywa, że wampirze zdolności powoli ją opuszczają, a to może całkowicie wyeliminować ją z kandydatki na stanowisko agentki i pozbawić możliwości odnalezienia zabójcy.

Pomimo ciekawie przedstawionej historii Delli, nie potrafiłam wciągnąć się w pierwszą część trylogii. Wiele scen z książki zostało przez autorkę przegadanych, zaś momenty droczenia się Delli z Chasem zamiast bawić, irytowały. Znów mamy do czynienia z wyborem bohaterki pomiędzy dwoma chłopakami, co wcześniej jeszcze można było przeboleć, ale teraz C. C. Hunter się po prostu powtarza. Jeżeli dodać do tego rozmowy Delli z duchem powstaje nam oklepany schemat poprzedniej serii. Nuda.

Kolejny tom „Wieczna” opisano w następujący sposób: „Della miała nadzieję, że w obozie dla istot nadnaturalnych w Wodospadach Cienia uda jej się wreszcie ogarnąć swoje pogmatwane życie, ale jak się jest wampirzycą z takim charakterem, sprawy nigdy nie idą gładko. Kiedy wydaje się, że wyszła już na prostą, toczący jej ciało wirus przypuszcza kolejny atak. Jedynym ratunkiem jest dla niej ponowna przemiana. Tyle tylko, że bez pomocy kogoś z zewnątrz – z kim przemieniony na zawsze połączy się niezwykłą więzią – powtórnej przemiany nie da się przetrwać. I tak w życiu Delli pojawia się pewien rosły, ciemnowłosy wampir. Hmm, z pewnego powodu budzi on w niej jednak skrajnie sprzeczne uczucia. Nie jest jasne, czy można mu szczerze zaufać. Zresztą wciąż jest też Steve, który zdążył już nieźle namieszać w sercu Delli… Jednak wszystko to mało. Della w tajemniczych okolicznościach wpada na trop zagadki, która prowadzi ją do ujawnienia mrocznego sekretu rodzinnego. Czy będzie musiała zweryfikować prawdy, w które głęboko wierzyła? I czy ujawnienie tajemnicy nie zachwieje podstawami świata jej bliskich?” Della po śmierci kuzyna, przeżywa jego odejście oraz własne ponowne narodziny. Obwinia również Chase’a o ukrywanie przed nią ważnych faktów dotyczących jej samej i rady wampirów. Jak na złość, Della musi współpracować z denerwującym ją osobnikiem, ponieważ obojgu ukazuje się kolejna wizja związana z duchami. Tym razem muszą uratować dwoje nowo przemienionych wampirów pogrzebanych żywcem i pozostawionych samych sobie przez gangi wyrzutków. Czas ucieka, zaś odnalezienie tej dwójki wydaje się niemożliwe do zrealizowania. Della nie przypuszcza jednak, że poszukiwania doprowadzą ją do o wiele mroczniejszej zagadki z przeszłości dotyczącej jej rodziny.

Drugi tom wydaje się znacznie ciekawszy od poprzednika, a przynajmniej jeżeli chodzi o ujawnienie rodzinnych tajemnic Delli oraz powiązania Chase’a z radą wampirów. Niestety, akcja poważnie kuleje w tym tomie i dopiero zakończenie książki zdołało wciągnąć mnie na tyle, że mogłam swobodnie oddać się czytaniu. Jeszcze bardziej zawiodłam się na tej części, autorka dalej powtarza pewne utarte schematy z poprzedniej serii i nie potrafi zaskoczyć czytelnika. Wciąż wieje nudą i banalnością.

„Della Tsang musi stawić czoła największemu wyzwaniu swojego życia. Działając na rzecz elitarnej grupy zajmującej się śledzeniem zjawisk nadprzyrodzonych, ma rozwikłać zagadkę morderstwa sprzed dwudziestu lat. I nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie to, że oskarżonym jest… jej ojciec, a ofiarą jego własna siostra. Wszystko komplikuje dodatkowo związanie Delli z tajemniczym i irytująco doskonałym Chase’em Tallmanem. Wampirzyca nadal czuje się zdradzona po tym, jak Chase wykradł jej sekrety, ale potrzebuje jego pomocy, aby dowiedzieć się prawdy o swoim ojcu. A w tym wszystkim jest jeszcze Steve, przystojny zmiennokształtny, któremu najwyraźniej Della nie przestała być obojętna.” Ostatnia część „Niewypowiedziana” skupia się na rodzinnych tajemnicach Delli związanych z jej ojcem i stryjem oraz dawnym morderstwem ich siostry. Ponieważ Della nie czuje się dobrze w swoim domu i ma podejrzenia, że ojciec doskonale wie czym się teraz stała, po kilkutygodniowym pobycie u rodziny postanawia wrócić do obozu i stamtąd prowadzić śledztwo dotyczące zabójcy jej ciotki. Della jest przekonana o niewinności swojego ojca, ale nawiedzający ją duch twierdzi inaczej i nie ułatwia jej poszukiwań. Wygląda też na to, że Della będzie zmuszona w końcu wybrać pomiędzy Steve’em, a Chase’em. Czy Delli uda się rozwikłać rodzinną tajemnicę? A może wampirzyca znała prawdę już na początku i nie potrafiła w nią uwierzyć?

Poprzednie części mocno mnie wymęczyły i chociaż lubiłam główną bohaterkę to ciężko było mi przez nie przebrnąć. Na szczęście w trzecim tomie sytuacja w końcu się zmienia. Akcję można porównać do tej z serii opowiadającej o Kylie. Rodzinne tajemnice oraz obwiniający Dellę i jej ojca duch podsycają tempo, podobnie rzecz ma się z historią o stryju i samych wydarzeniach. Również dramatyczna strona bohaterki, związana z jej osobowością i odrzuceniem przez rodzinę, przyciąga czytelnika na dłużej. Cieszę się, że chociaż ostatnia część cyklu wciągnęła mnie na tyle, że mogłam swobodnie cieszyć się lekturą.

Niestety, nie jestem zachwycona tymi książkami. Jak już wspomniałam wcześniej, poprzednia seria wypada znacznie lepiej od tej „Po zmroku” i chociaż nowszy cykl opowiada o ciekawej postaci – Delli Tsang – to jednak nie wciąga tak jak poprzednie powieści autorki. Na uwagę zasługuje lekki styl oraz ciekawie prowadzona akcja, jednak jest tego stanowczo zbyt mało, bym mogła napisać o niej coś równie pozytywnego. Może gdyby C. C. Hunter się postarała i nie wybrała powtarzającego się schematu, czyli dwóch chłopaków do wyboru, rozmawiania bohaterki z duchami, kłopotów z rodzicami oraz marnych scen droczenia się Delli z innymi to myślę, że byłoby znacznie lepiej.

Okładki ukazują nam postać młodej czarnowłosej dziewczyny, przedstawiającej główną bohaterkę powieści. Litery ciekawie komponują się na ciemnym tle z całością. Na grzbiecie książki znajdują się oznaczenia, co do kolejności czytania książek, dzięki czemu łatwiej wybrać właściwy tom. Czcionka chociaż jest drobna to przyjemnie i szybko się ją czyta. Nie mam żadnych zastrzeżeń odnośnie wyglądu książek.

 

Podsumowanie:

+ lekki styl autorki

+ dalsza część losów bohaterów z poprzedniej serii

+ okładka książki

+ szybkość akcji

- irytujące relacje pomiędzy bohaterami

- autorce ciężko zaskoczyć czytelnika

- wiele elementów powtarza się z poprzedniego cyklu

 

Ilość stron: „Odrodzona” – 424, „Wieczna” – 376, „Niewypowiedziana” – 440

Wydawnictwo: Feeria (young)

Gatunek: Fantasy

Rok wydania: „Odrodzona” – 2015 (z 2014), „Wieczna” - 2016 (z 2014), „Niewypowiedziana” – 2016 (z 2015)

Dla kogo: dla młodzieży, dla fanów twórczości C. C. Hunter, dla osób lubiących historie o wampirach

 

 

9.08.2021

"Prawie o północy" C. C. Hunter

Brak komentarzy:

 

Po przeczytaniu serii „Wodospady Cienia” autorki C. C. Hunter, zapragnęłam kontynuować poznawanie losów bohaterów ukazanych w jej powieściach. Z tego powodu naszła mnie ochota na zbiór nowel zatytułowanych „Prawie o północy”. W tej książce znajduje się pięć opowiadań, dotyczących przyjaciół głównej postaci cyklu, Kylie. Poznajemy losy Delli, Mirandy, Frederiki i Chase’a, którzy pojawiają się w kolejnej serii „Wodospady Cienia po zmroku”, będącej dalszym ciągiem poprzedniczki.


 

„Ukryte przed światem Wodospady Cienia są tajną szkołą z internatem dla istot nadnaturalnych. Ale dla czwórki różniących się od siebie nastolatków to znacznie więcej niż tylko szkoła, to miejsce, w którym rozstrzygną się ich losy. Oto krnąbrna wampirzyca i nieufna wilkołaczyca, które zupełnie nie mogły znaleźć sobie miejsca w świecie, czarownica kompletnie załamana tym, że jej zaklęcia nie działały zgodnie z zmierzeniem, i pewien przystojny nowy mieszkaniec obozu, któremu wbrew przeciwnościom udało się skraść czyjeś serce. Pięć najnowszych opowieść przedstawia nieznane dotąd losy Delli Tsang, Frederiki Lakoty, Mirandy Kane i Chase’a Tallmana. Poznajcie ich przeszłość, nim trafili do obozu w Wodospadach Cienia, i to, jak odnaleźli się w życiu.”

Pierwsze opowiadanie to „Przemieniona w ciemnościach” i tyczy się losów Delli przed trafieniem do obozu Wodospadów Cienia. Della przez przypadek zostaje zainfekowana wirusem wampiryzmu i od tej pory jest zmuszona do życia jako stworzenie nocy. Autorka opisuje jej przemianę, a także dramatyczne spotkanie ze swoją rodziną i niedoszłym narzeczonym. „Przemieniona…” to najkrótsza nowelka w książce, ale za to jedna z ciekawszych. Czytając „Wodospady Cienia” byłam zainteresowana przeszłością wampirzycy i cieszę się, że C.C. Hunter postanowiła przybliżyć nam akurat tę historię.

„Uratowana o świcie” także tyczy się losów Delli, ale już po dłuższym pobycie w obozie. Della stara się o zdobycie pracy w jednostce pilnującej przestrzegania prawa przez nadnaturalnych, nazywaną w skrócie JBF. Dostaje swoją pierwszą misję i musi przeniknąć do gangu wyrzutków. Ku jej niezadowoleniu, ma towarzyszyć jej Steve, zainteresowany nią zmiennokształtny i zarazem wrzód na tyłku. Wampirzyca żeby przetrwać i zakończyć swoje zadanie, będzie musiała wykonać najtrudniejszą rzecz z możliwych na świecie – zaufać chłopakowi i pozwolić sobie pomóc. Czy uda jej się cało wyjść z tarapatów?

Powyższa historia została tylko pobieżnie wspomniana w głównym cyklu autorki, nie wciągnęła mnie jednak tak, jak wcześniejsza nowelka. Chociaż znalazło się w niej kilka naprawdę ciekawych wątków, to mam wrażenie, że niektóre elementy fabuły zostały przesadzone (np. scena walki z wyrzutkami) i zwyczajnie działy się zbyt szybko. Inna sprawa, że C. C. Hunter nie udało się mnie zaskoczyć i tym razem, możliwe dlatego, że znałam przedstawione tutaj wydarzenia z głównego cyklu.

„Niezłomny” to już trzecie opowiadanie książki, ukazujące nowego bohatera serii „Wodospady Cienia po zmroku”. Chase Tallman zanim trafił do obozu był zwykłym czternastolatkiem. Śnieżyca pozbawiła go rodziny i przyczyniła się do przemiany w wampira. Autorka przybliża nam historię młodego chłopaka, a dokładniej wszystkie wydarzenia tuż przed tragedią. Pomiędzy konkretnymi rozdziałami znajdują się także fragmenty artykułów opisujących próby odnalezienia rodziny Chase’a przez ratowników. Pomimo ciekawie przedstawionej historii, akurat ta nowelka podobała mi się najmniej. Akcja rozwija się bardzo powoli i właściwie wnosi dość mało do całości. Zamieszczone przez C. C. Hunter artykuły, jak dla mnie, psują efekt zaskoczenia i są dość nużące. Niestety, ale spodziewałam się znacznie więcej i srogo rozczarowałam.

Zupełnie innym opowiadaniem jest to, zatytułowane „Czarująca”.  Tyczy się losów Mirandy, czarownicy przygotowującej się na konkurs. Ponieważ bardzo polubiłam tę bohaterkę, wiedziałam, że nie zawiodę się na tej historyjce… i miałam rację. Całość opisana jest bardzo zabawnie i pouczająco. Oprócz śmiesznych wpadek bohaterki noweli, poznajemy również jej sekrety rodzinne. Zamiast przygotowywania się do zabójczo trudnego konkursu, Miranda musi zmierzyć się z brutalnym przestępcą, który eliminuje uczestniczki zawodów magicznych. W tym celu czarownica zakopuje topór wojenny ze swoim najgorszym wrogiem – Tabithą Evans. Dziewczęta na skutek nieprzewidzianego zbiegu okoliczności połączą siły, by przeciwstawić się nieznanemu zagrożeniu. „Czarująca” to moje ulubione opowiadanie z całej książki!

Ostatnia już historia „Waleczna” opisuje losy najmniej lubianej bohaterki cyklu – Frederiki. Wilkołaczka ma zamiar rozpocząć pracę w galerii artystycznej, nie jest jednak do końca przekonana do swoich prac. Tam poznaje pewnego przystojnego właściciela galerii, który wydaje się również zainteresowany dziewczyną. Niestety, jej nauczycielowi historii nie podoba się łączący ich związek, z powodu  uczucia jakim pała do swojej uczennicy. Frederika ma jednak o wiele więcej na głowie: zaczyna widzieć duchy. Musi rozwiązać sprawę związaną z zabójstwem siostry właściciela galerii, ponieważ tylko ona potrafi się z nią komunikować. Dokąd ją to zaprowadzi? Czy uda jej się pomóc właścicielowi galerii i okiełznać szalone serce? A może wpadnie w jeszcze większe kłopoty?

Powyższa nowelka przybliża nam postać Frederiki i ujawnia znacznie więcej na temat jej charakteru. Przyznaję, że po zapoznaniu się z jej historią, zaczęłam całkiem inaczej patrzeć na tę bohaterkę. Wcześniej zwyczajnie jej nie lubiłam, zaś teraz gdy rozumiem jej zachowanie, żałuję, że autorka tak mało poświęciła na ukazanie czytelnikowi tej postaci w głównych seriach. „Waleczna” to jedno z ciekawszych opowiadań książki i rzuca nowe światło na losy wilkołaczki. I chociaż nie zdobyło pierwszego miejsca na moim podium to spokojnie znajduje się zaraz za „Czarującą”.

Cała książka została napisana przez pisarkę lekkim stylem, podobnie jak seria „Wodospady Cienia”. Co prawda, nie wszystkie historie wciągnęły mnie bez reszty, to jednak zasługują na szansę każdego fana cyklu. Na plus stawiam to, że nowelki odkrywają nam więcej na temat bohaterów pobocznych „Wodospadów” i ich osobowości oraz w większości przypadków potrafią zaskoczyć. I chociaż nie są tak pełne akcji jak całe serie autorki to jednak warto poświęcić im chwilę.

Okładka książki została wykonana w mrocznym stylu: przedstawia nam młodą dziewczynę na tle ciemnego lasu oraz mostku prowadzącego w głąb puszczy. Tytuł o limonkowym kolorze ładnie rzuca się w oczy. Na grzbiecie wyraźnie zaznaczono informację o tym, że mamy do czynienia z opowiadaniami – mnie się podoba, ponieważ nie wszystkie wydawnictwa tak robią. Czcionka nie męczy, prędko się ją czyta i nie jest nachalna. To lubię.

 

 

Podsumowanie:

+ okładka książki

+ nowe historie bohaterów z serii

+ szybka akcja opowiadań (zazwyczaj)

- brak

 

Ilość stron: 456

Wydawnictwo: Feeria (young)

Rok wydania: 2016

Gatunek: fantasy

Dla kogo: dla młodzieży, dla fanów serii „Wodospady Cienia” i miłośników opowiadań o wampirach, wilkołakach, czarownicach

2.08.2021

Seria "Wodospady Cienia" C. C. Hunter

Brak komentarzy:

 

W moje rączki wpadła ostatnio seria „Wodospady Cienia” C. C. Hunter. Ponieważ miałam ochotę na lekką, szybką i młodzieżową lekturę, postanowiłam dać szansę właśnie temu cyklowi książek. Jakież było moje zdziwienie, gdy po przeczytaniu pierwszej części, natychmiast chciałam sięgnąć po kolejną i jakoś tak wyszło, że przeczytałam wszystkie tomy w dwie doby. Ups… niczego jednak nie żałuję. Chyba jedynie tego, że cała moja przygoda z tymi powieściami skończyła się tak prędko.


 

”Życie Kylie Galen nie jest łatwe. Umiera jej ukochana babcia, rzuca ją chłopak, jej rodzice się rozwodzą, a w dodatku ciągle widuje dziwną postać, której nikt poza nią zdaje się nie zauważać. Jedna nieodpowiednia impreza z nieodpowiednimi ludźmi zmienia jej życie na zawsze. Matka wysyła ją na obóz dla trudnej młodzieży do Wodospadów Cienia. Jej współobozowicze nie są jednak po prostu <trudni>… Kylie nie wierzy, że jej miejsce jest wśród tych dziwolągów. Oni twierdzą jednak, że jest jedną z nich. Kim dokładnie? Tego nie wie nikt… W dodatku w życiu Kylie pojawiają się Derek i Lucas. Są bardzo różni, ale obaj zajmują znaczące miejsce w jej sercu.” Pierwszy tom zatytułowany „Urodzona o północy” rozpoczyna się od opisu kłótni rodziców Kylie, wiadomości o ich rozwodzie, ukazaniu trudności nastoletniego życia bohaterki. Kylie obawia się niewidzialnego prześladowcy, który nieustannie ją obserwuje. Chcąc odreagować trudy codzienności, dziewczyna wybiera się na imprezę, która pakuje ją w poważne tarapaty. Matka zmęczona wychowywaniem zbuntowanej córki i jej dziwacznymi problemami, wysyła ją na obóz do Wodospadów Cienia przeznaczonego dla trudnej młodzieży. Kylie już w autobusie odkrywa, że będzie miała do czynienia z dziwolągami, nie spodziewa się jednak, że sama tak mocno będzie odstawała od grupy. Gdy dowiaduje się o istnieniu świata nadprzyrodzonego, początkowo nie może uwierzyć, iż sama się do niego zalicza. Wyjątkowe zdolności odróżniają ją od pozostałych rówieśników w obozie, ale Kylie wciąż upiera się o przynależności do świata ludzi. Wkrótce Kylie będzie musiała dokonać wyboru: czy pozostać wśród przedstawicieli istot nadnaturalnych i rozwinąć ukryte zdolności, czy też odrzucić genetyczną spuściznę przodków i powrócić do życia pośród ludzi? Sytuacji nie poprawia fakt, że zaczynają się nią interesować dwaj przystojni młodzieńcy, utrudniając powrót do rodzinnego domu.

Pierwsza część „Wodospadów Cienia” wprowadza nas do świata wampirów, wilkołaków, elfów, zaklinaczy duchów i innych fantastycznych gatunków. Poznajemy bohaterów, którzy będą pojawiać się przez wszystkie tomy serii. Mamy więc do czynienia z najlepszymi przyjaciółkami Kylie, a więc nieco zadziorną Dellą, tajemniczą i zabawną Mirandą, pomocną Holiday, oprócz nich także denerwującym Burnettem, łamiącym serca Lucasem, lojalnym Derekiem, czy też ciekawskim Perry’m. Autorka odkrywa przed nami sekret nawiedzającego Kylie ducha, a kiedy już dzieli się z nami tą wiedzą, możemy być pewni, że historia w pewien sposób nas poruszy.

„Odkąd Kylie trafiła do obozu w Wodospadach Cienia, dręczy ją jedno palące pytanie: kim jestem? Przebywając w świecie niezwykłych istot i odkrywając swoje niesamowite moce, Kylie wciąż nie wie, do którego gatunku tak naprawdę należy. A desperacko pragnie poznać swoją prawdziwą naturę… tym bardziej, że nawiedza ją duch, który twierdzi, że ktoś bliski Kylie umrze przed końcem lata. Gdyby tylko wiedziała, kogo i w jaki sposób powinna uratować… Poważnym problemem Kylie jest też jej sytuacja uczuciowa. Pociągający wilkołak Lucas opuścił obóz, ale wciąż odwiedza Kylie w snach. Derek, półelf, chce więcej, niż Kylie może mu dać i coraz bardziej się niecierpliwi. Gdy Lucas powraca, Kylie jest zmuszona do dokonania wyboru, a to łamie jej serce. Gdy znienacka pojawia się zagrożenie, Kylie za wszelką cenę chce ochronić to, co jest jej drogie. Jednocześnie zbliża się ku swojemu przeznaczeniu… .” Drugi tom „Przebudzona o świcie” kontynuuje przygody bohaterki, od razu wrzucając czytelnika w wir wydarzeń. Nie dość, że Kylie posiada moc rozmawiania ze zmarłymi, co budzi przestrach wokół każdej nadprzyrodzonej istoty, którą pozna, to jeszcze ujawniają się w niej instynkty charakterystyczne dla wampirów i wilkołaków. Jakby tego było mało, Lucas, jej znajomy z dzieciństwa, uciekł z obozu, rzucając na siebie podejrzenia odnośnie ataku skierowanego na Kylie i pozostałych nastolatków. Derek pragnie, by dziewczyna zapomniała o Lucasie i zdecydowała się na związek z nim, ale jak ma to zrobić, skoro wilkołak ciągle wysyła do niej listy i odwiedza ją w snach? To nie koniec problemów Kylie. Teraz, gdy odkryła przeszłość swojego prawdziwego ojca, musi znaleźć jego adopcyjnych rodziców, by chociaż częściowo dowiedzieć się czegoś na temat własnych zdolności, które co chwila ją zaskakują. Najpierw jednak, bohaterka musi zmierzyć się z zagrożeniem przerastającym nawet najsilniejszych opiekunów obozu, a także ocalić bliską jej osobę, kimkolwiek ona jest.

Książka „Przebudzona o świcie” wciągnęła mnie jeszcze bardziej niż pierwszy tom. Mamy tutaj wszystko co uwielbiam: sekrety dotyczące pochodzenia bohaterki, wartką akcję, niebezpieczeństwo towarzyszące postaciom na każdym kroku, wyjątkowe umiejętności Kylie, tajemnicę związaną z samymi wodospadami, od których obóz wziął swoją nazwę. Także dylemat Kylie odnośnie uczuć, wizje powiązane z duchami oraz trudna sytuacja związana z jej rodzicami sprawiły, że ciężko było mi się oderwać od tej części.

„Kylie nie cofnie się przed niczym, by w końcu poznać prawdę o sobie, nawet jeśli narazi to ją i jej przyjaciół na niebezpieczeństwo. Wciąż jest rozdarta między wilkołakiem Lucasem i półelfem Derekiem i choć próbuje podjąć decyzję, dręczy ją pytanie, czy to na pewno dobry wybór. Co gorsza, nawiedza ją dziwny duch kobiety, który stara się jej przekazać tajemnicze przesłanie. Rozwiązanie zagadki może być kwestią życia i śmierci. Czy Kylie uda się ochronić bliskich? Kim tak naprawdę jest? Co, jeśli prawda jest o wiele bardziej niezwykła, niż ktokolwiek mógłby sądzić?” Trzecia część „Zabrana o zmierzchu” odkrywa przed nami więcej na temat pochodzenia głównej bohaterki oraz jej nietypowych zdolności, nie ujawnia jeszcze jednak wszystkich sekretów. Z Kylie kontaktują się jej adopcyjni dziadkowie. Radość z poznania osób wychowujących jej ojca nie trwa zbyt długo. Ktoś skutecznie zaciera za sobą ślady, by Kylie nie mogła dowiedzieć się więcej na temat własnej przeszłości. Odwiedzający ją duch również przyprawia o frustrację. Nastolatka nie ma pojęcia jak rozwikłać zagadkę nawiedzającej ją kobiety, tym bardziej trudno jej pomóc pogrążonej w żalu zmarłej. Przyjaciele nakazują Kylie odciąć się od ducha, gdy wychodzi na jaw jego krwawa przeszłość, ale dziewczyna uparcie próbuje rozwiązać tę sprawę, narażając siebie na niebezpieczeństwo. Sytuacji nie poprawia fakt, że teraz depcze jej po piętach potężny wampir, który pragnie by przyłączyła się do wyrzutków. Alternatywnym wyborem jest śmierć z jego ręki.

Przygody Kylie zaskakują czytelnika także w tym tomie. Wciąż mamy do czynienia z dylematem uczuć bohaterki wobec dwóch innych postaci: Dereka i Lucasa, nie jest to jednak zbyt nachalne ze strony autorki i nie denerwuje tak jak w innych książkach. Poszukiwanie odpowiedzi na temat przeszłości Kylie intryguje, zaś odkrycie prawdy jeszcze bardziej miesza w głowie. Trzeci tom „Wodospadów Cienia” nie odbiega od swoich poprzedników i wciąż każe czytać dalej.

„Stało się. Kylie w końcu wie, kim jest, ale nie rozwiązało to nawet najmniejszego z jej problemów. Nikt nigdy nie słyszał o takim gatunku… oprócz tajnej organizacji JBF, która podejrzanie interesuje się Kylie i namawia ją do udziału w badaniach, które mogą bardzo źle się skończyć. Jakby tego było mało, Lucas, jej ukochany wilkołak, musi przedkładać swoją sforę i swój gatunek ponad miłość do niej, a to, że dziewczyna rozmawia z duchami, jest dla niego nie do zaakceptowania. Gdyby wiedział, że nawiedzają ją nawet duchy żyjących… na przykład Holiday, komendantki obozu. Czy to znaczy, że grozi jej niebezpieczeństwo?” Czwarta część przygód Kylie „Szepty o wschodzie księżyca” wciąż trzyma poziom poprzednich tomów. Bohaterka musi rozwiązać problem ducha, który przybiera postać dobrze znanej jej osoby. Gdy Kylie odkryje tożsamość zmarłej, prawda na temat przeszłości Holiday wydaje się jeszcze bardziej skomplikowana. Tymczasem ukochany Lucas odcina się od Kylie, wywołując w dziewczynie poczucie żalu i odtrącenia. Widząc to, Derek pomaga Kylie rozwiązać sprawy związane z nawiedzającymi ją duchami oraz poszukiwań dotyczących jej pochodzenia. Ponieważ chłopak doskonale odczytuje uczucia innych osób, a zwłaszcza Kylie, staje się jej wsparciem i przyjacielem. Mętlik sercowy nie jest najgorszym problemem nastolatki. Zew dobiegający z pobliskiego lasu jest idealną pułapką dla Kylie, ale dziewczyna nie potrafi mu się oprzeć. Gdy bohaterka udaje się w głąb puszczy i opuszczonego cmentarza, odkrywa sekrety własnego gatunku, ale nie przybliża to jej do rozwiązania nurtujących ją pytań. Tylko opuszczając granice obozu może dowiedzieć się czegoś na temat własnych zdolności, ale czy zdoła podjąć się takiego kroku?

Czytając tę część, nie spodziewałam się, że akcja książki potoczy się w ten sposób. Po wrażeniach trzeciego tomu, autorka rzuca nas w niezły kocioł akcji i komplikuje coraz więcej. Gdy wyjaśniona zostaje kwestia gatunku do jakiego zalicza się Kylie, nie dostajemy gotowych odpowiedzi odnośnie umiejętności dziewczyny. Gdy sytuacja między Lucasem i Kylie przybiera nieoczekiwany obrót, dowiadujemy się więcej szczegółów na temat zobowiązań chłopaka, które jeszcze bardziej gmatwają sytuację tych dwojga. Dodając do tego zakończenie czwartego tomu, otrzymujemy porcję naprawdę solidnego dramatu. Oj, nie przypuszczałam, że ta historia nabierze takiego rozmachu.

„Podróż Kylie ku własnej tożsamości powoli się kończy. Wyjechała z Wodospadów Cienia, ale wróg i tak ją odnalazł. Teraz widzi tylko jedno rozwiązanie: musi w pełni zawładnąć swoją mocą, by go pokonać i wypełnić swoje najtrudniejsze zadanie. Czy uda jej się ochronić swoich bliskich? Musi także zdecydować, czy ostatecznie oddać swoje serce… no właśnie, komu? I za jaką cenę?” Czas na ostatni tom serii zatytułowany „Wybrana o zmroku”. Kylie zdecydowała, że opuszcza obóz Wodospadów Cienia, by pogłębić relację ze swoimi jedynymi żyjącymi krewnymi posiadającymi paranormalne zdolności. Wraz z pozostałymi przedstawicielami swojego gatunku, Kylie poznaje swoje umiejętności i uczy się nimi posługiwać. Żyje jednak kompletnie odcięta od świata, podobnie jak reszta mieszkańców kryjówki. Okazuje się, że posiadanie niezwykłych darów przyciąga zbyt wiele uwagi ze strony tajnego rządu, jak i innych nadprzyrodzonych istot. Z obawy przed prześladowaniami, jej krewni ukryli się i tego samego oczekują od Kylie. Dziewczyna nie może jednak pogodzić się z narzuconymi ograniczeniami. Gdy pojawia się szansa na ucieczkę, Kylie chętnie z niej korzysta i w ten sposób wpada w niełaskę. Kylie ma również inny dylemat: odwiedzający ją duch nakazuje jej zabijać. Ponieważ nie chce spełnić woli ducha, musi nieustannie znosić jego humory. Nie tylko zmarły prześladuje dziewczynę. Kylie pragnie również zapomnieć o Lucasie, nie jest to jednak takie proste. Z jakiegoś powodu chłopak próbuje wynagrodzić jej swój błąd, Kylie zaś nie chce niszczyć mu przyszłości. Wkrótce będzie zmuszona wybrać pomiędzy nim i Derekiem, który również nie potrafi zapomnieć o łączącej ich więzi. Wątpliwości zostają odsunięte na bok, gdy okazuje się, że poważne niebezpieczeństwo zagraża jej mamie. Kylie nie cofnie się przed niczym, by obronić tych, których kocha, nawet jeżeli wróg jest znacznie od niej silniejszy. Czy wyjdzie cało z tego starcia?

Krótkie streszczenie piątego tomu za nami. Jak oceniam tę część? Nie chcę Was odstraszać od całości, ale muszę wymienić kilka uwag. Początek nie jest taki zły – poznajemy tryb życia innego gatunku, do którego należy główna bohaterka. Mimo ciekawego początku, trochę się zawiodłam. Myślałam, że dowiem się więcej o zwyczajach żyjących w ukryciu istot, tymczasem już w pierwszych rozdziałach czytamy o planowanym powrocie Kylie do obozu Wodospadów Cienia. Szkoda, ponieważ ten moment fabuły miał dobry potencjał i nim na dobre się rozwinął, autorka postanowiła go zakończyć. Później powracamy do typowych relacji Kylie z pozostałymi postaciami powieści, a ponieważ polubiłam jej przyjaciół, przekomarzania się między nimi jak zwykle uznałam za zabawny element lektury. Zakończenie jednak trochę mnie rozczarowało, ponieważ liczyłam na więcej fajerwerków i dramatu, akcja jednak rozwija się liniowo i schematycznie w stylu: żyli długo i szczęśliwie, więc tym razem C. C. Hunter nie udało się mnie zaskoczyć. Porównując ostatni tom do pozostałych to końcówka wypada najsłabiej, ale to nie znaczy, że jest aż tak źle. Szkoda jednak, że autorka nie postarała się bardziej rozbudować finalnego etapu akcji.

Pomimo wspomnianych przeze mnie wad ostatniego tomu, cała seria zaskoczyła mnie dość pozytywnie. Spodziewałam się typowego buntu nastoletniego i błahych problemów bohaterów, tymczasem otrzymałam solidną porcję rozrywki. Co prawda, mamy do czynienia z klasycznym wyborem pomiędzy dwoma miłościami, dziewczyną posiadającą unikalne zdolności, przegadanym już tematem wampirów, wilkołaków, czarownic i innych gatunków, to jednak wszystko zostało opisane w ciekawy sposób przez pisarkę. C. C. Hunter zgrabnie przeplata akcję, nie pozwalając oderwać się od książek. Bohaterowie w wielu sytuacjach okazują nietypową dojrzałość i poprzez pokonywanie przeszkód związanych z odkrywaniem paranormalnych zdolności, również rozwijają swój charakter. Pośród poszukiwań odnośnie własnej tożsamości, starają się odnaleźć swoje powołanie i życiową drogę. Historia dostarcza czytelnikowi wiele okazji do śmiechu i wzruszeń. Jeżeli będziecie mieć szansę spotkania się z tym cyklem gdzieś na sklepowej półce lub prędzej wśród bibliotecznych regałów, pozwólcie mu się porwać. „Wodospady Cienia” z pewnością stanie się ulubieńcem dla osób kochających lekkie powieści młodzieżowe.

Okładki ukazują nam młodą dziewczynę, mającą przybliżać wygląd głównej bohaterki. I tak widzimy zdjęcia „Kylie” na tle drzew, cmentarza, wodospadów, skał i jeziora. Całość prezentuje się dość tajemniczo i oddaje klimat powieści. Na grzbietach książek znajdują się również oznaczenia kolejności tomów, co jest bardzo pomocne podczas czytania.

 

Podsumowanie:

+ szybkość akcji

+ zabawne i wzruszające momenty fabularne

+ okładki książek

+ intrygujący świat przedstawiony

- mało zaskakujące zakończenie serii

 

Ilość stron: „Urodzona o północy” – 368, „Przebudzona o świcie” - 384, „Zabrana o zmierzchu” – 400, „Szepty o wschodzie księżyca” – 400, „Wybrana o zmroku” – 432

Wydawnictwo: Feeria (young)

Gatunek: fantasy, romans paranormalny

Rok wydania: „Urodzona o północy” – 2014 (z 2011), „Przebudzona o świcie” – 2014 (z 2011), „Zabrana o zmierzchu” - 2014 (z 2012), „Szepty o wschodzie księżyca” – 2015 (z 2013), „Wybrana o zmroku” – 2015 (z 2013)

Dla kogo: dla młodzieży, dla osób lubiących historie o wampirach, wilkołakach, czarownicach, zaklinaczach duchów

Archiwum

Szukaj