Przyznam się, że jeszcze nie czytałam książek Katarzyny Puzyńskiej,
„Chąśba” to moje pierwsze podejście do twórczości tej autorki. Wiem, że znana
jest ze swoich powieści kryminalnych, dlatego powieść rozbudziła moją ciekawość.
Zastanawiałam się jak K. Puzyńska poradzi sobie w całkiem innym gatunku i czy
znajdę tutaj pewne naleciałości z kryminału. „Chąśba” opowiadana jest z
perspektywy kilku bohaterów – Zamira, Strzebora i Dobrowoji. Cała historia
zaczyna się, gdy Strzebor odnajduje ciało swojej zmarłej żony i zostaje
posądzony o morderstwo. Strzebor ucieka, Zamir jako kat i człowiek doświadczony
w boju rusza za nim w pogoń, zaś Dobrowoja szuka sposobu, by udowodnić
niewinność syna. Bohaterowie wpadną w wir niespodziewanych wydarzeń i spotkają
istoty znane tylko z ludowych opowieści. Jak poradzą sobie w obliczu nowych
zagrożeń? Czy Strzebor odnajdzie człowieka odpowiedzialnego za śmierć żony?

(Opis wydawcy): „Co mają
wspólnego zrzędliwy starzec z drewnianą nogą (który jest tylko zwykłym katem),
niezbyt potężnej budowy chłopak (który do wszelkich przygód ma dość
ambiwalentny stosunek) oraz pewna pyskata dziewczyna (która posiada, co prawda,
znamię w kształcie śnieżynki, ale absolutnie nie jest ściganą przez wszystkich,
żeby ją spalić na stosie i utopić, boginką zimy Marzanną?) Otóż ta trójka nie
ma ze sobą absolutni nic wspólnego. Kto jednak słyszał o tym, by rodzanice tak
przędły nić życia, aby komukolwiek cokolwiek ułatwić? Zamir, Strzebor i Mora
muszą zjednoczyć siły we wspólnej sprawie, choć tak naprawdę nie znają nawet
celu swojej wędrówki, a za wskazówkę mają jedynie niezbyt zrozumiałą
przepowiednię wołchwa. Ze świątyni w grodzisku wykradziona zostaje tarcza
powierzona mieszkańcom przez Jarowita, znanego ze sporego (i dość krwawego)
temperamentu boga wojny i wiosny. A zbliża się wiosenna równonoc, zostało więc
dosłownie kilka dni na odzyskanie zguby i zażegnanie niebezpieczeństwa. Jakby
tego było mało, odnalezione zostaje ciało kobiety. Najwyraźniej została
zamordowana. Rozpoczyna się poszukiwanie związku jej śmierci z nagłym wyjazdem
i dziwną obietnicą, której złożenie wymogła na mężu. W lesie zostaje
odnaleziony odmieniec – chromy chłopiec. Czy to on zmieni losy grodziska? A
może nawet całego Królestwa? W bezkresnym lesie czai się Leszy. No i jeszcze banda
Stolemów, ale kto by się przejmował olbrzymami cztery razy większymi od
człowieka. Tak czy inaczej, wiadomo jedno – topór wszystko zakończy.”
Wierzcie mi, że szukałam mnóstwa detali, aby się o coś przyczepić do
tej książki i znalazłam tylko jeden szczegół, który mi nie odpowiadał, ale o
tym za chwilę. Fabuła jest bardzo interesująca, chociaż od początku czytałam
powieść dość krytycznie to jednak wraz z rozwojem wydarzeń coraz bardziej się
wciągałam i byłam ciekawa jak dalej potoczą się losy bohaterów. Przyznam, że
mocno zaskoczyła mnie „Chąśba”, może dlatego, że wszystkie moje podejścia do
fantastyki na bazie mitologii słowiańskiej okazały się do tej pory sporym
niewypałem, a tu proszę, ogromna niespodzianka i to na spory plus.
W moim odczuciu autorka nawiązała do klasycznej fantastyki, dodając elementy
mitologii słowiańskiej i nawiązując do motywu podróży i poznawania smaku
przygód przez bohaterów. Strzebor jest młodym i niedoświadczonym kompanem i
chociaż zdążył już się ożenić to nie ma zbyt wiele pojęcia o dorosłym życiu.
Jest też Zamir – kompletne przeciwieństwo Strzebora, człowiek zaprawiony w
boju, starszy i chciwy, którego jedyną słuszną zasadę stanowi posłuszeństwo
temu, kto mu więcej zapłaci. Pozostaje jeszcze Mora – tajemnicza dziewczyna o
dziwnych zdolnościach, ukrywająca swoją tożsamość. Z niewiadomych przyczyn cała
trójka wplątuje się w poważne kłopoty i zostaje zmuszona do pomagania sobie
nawzajem oraz do rozwiązania zagadki morderstwa w grodzisku, a przy tym do
rozszyfrowania znacznie większego problemu spisku, po drodze napotykając
potwory, dziwne zjawiska i zdradzieckich ludzi.
Uważam, że akcja książki również jest niczego sobie. Co prawda, na
samym początku trochę się nudziłam podczas zapoznawania się z pobocznymi
postaciami, ale wydarzenia potoczyły się na tyle szybko, że później już nie
miałam okazji do nudy. Autorka bardzo ciekawie splata poszczególne wątki, mimo
iż najpierw wszystkie elementy wydawały mi się trochę oderwane od siebie to
później przy zakończeniu całość ładnie się dopełniła i wyjaśniła. Przynajmniej
ta część bardziej związana z bohaterami, bo pod względem magicznym finał jest
otwarty i trochę zostawiający mętlik w głowie, ale nie to jest wadą książki.
Tym, do czego chcę się przyczepić to anegdoty. K. Puzyńska dość
kreatywnie podzieliła książkę na część z gawędami (czyli odpowiednikami
rozdziałów) i na anegdoty występujące już na samym końcu. Pewnie pochwaliłabym
taki zabieg, gdyby anegdoty nie były związane bezpośrednio z fabułą książki. Lubię,
kiedy autor potrafi zaskoczyć czytelnika i wymyślić coś od siebie. Niestety,
anegdoty dość często nawiązywały do głównej fabuły, przez co skakanie ze środka
na sam koniec było strasznie rozpraszające i denerwujące. Lepiej, gdyby
anegdoty stanowiły tło fabuły, a bardziej kluczowe zdarzenia były dodane do
głównej akcji. Pomysł interesujący, niestety trochę pogorszył odbiór książki,
wprowadzając drobne zamieszanie.
Czy polecam? Wbrew mojemu marudzeniu na pewne mankamenty, tak. Uważam,
że „Chąśba” to ciekawa książka na polskim rynku w gatunku fantastyki,
wyróżniająca się pomysłowością i fabułą. Spodoba się zwłaszcza miłośnikom
mitologii słowiańskiej oraz fantastyki przygodowej.
Okładka przedstawia ilustrację naszyjnika na tle korzeni roślin. Na
przedłużeniach oprawy zamieszczono notę biograficzną i rekomendację
czytelniczą. Czcionka duża, czytelna, sprzyjająca szybkiemu czytaniu. Wstawki
pomiędzy rozdziałami ozdobiono grafikami. W gawędach znajdują się odsyłacze do
anegdot i odwrotnie.
Podsumowanie:
+ ciekawa fabuła książki
+ nawiązanie do mitologii słowiańskiej
+ wielowątkowość
+ elementy fantastyki przygodowej
+ interesujące, otwarte zakończenie
- anegdoty, przez które skacze się z miejsca na miejsce podczas
czytania
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Gatunek: fantasy
Rok wydania: 2021
Dla kogo: dla miłośników fantastyki z elementami mitologii
słowiańskiej i przygody.