Zakończenie pierwszego tomu wprawiło mnie w konsternację i pozostawiło w dużej niepewności, co do dalszych losów Auren, dlatego szybko zabrałam się za czytanie kontynuacji. „Glint” przenosi czytelnika ponownie do świata Orei, któremu grozi wybuch wojny, zaś Auren znajduje się w samym centrum wydarzeń.

