Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Galeria Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Galeria Książki. Pokaż wszystkie posty

4.07.2024

"Morze potworów" Rick Riordan

Brak komentarzy:

 


Myślę, że nikomu nie trzeba zbyt szczegółowo przedstawiać takiej serii jak: „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy”. Cykl ten na rynku czytelniczym jest znany już od dawna, dlatego pominę istotne wzmianki. Czego dotyczy druga część przygód chłopca-herosa, obdarzonego niezwykłymi mocami pochodzącymi od jednego z bogów?

13.06.2024

"Złodziej Pioruna" Rick Riordan

Brak komentarzy:

 


Seria „Percy Jackson i bogowie olimpijscy” ma swoje rzesze fanów i słyszałam o niej już od wielu lat, ale nigdy jakoś nie było mi z nią po drodze. Wydawała mi się zbyt infantylna, nieadekwatna do moich potrzeb czytelniczych i zwyczajnie przereklamowana, a wyrobiłam sobie takie o niej zdanie, nawet po nią nie sięgając… ehm. W każdym razie teraz przełamałam się i przychodzę do Was z recenzją pierwszej części cyklu.

26.08.2022

"Niedoskonali" Danielle L. Jensen

Brak komentarzy:

 

Lubię prequele, ponieważ dzięki nim mogę zapoznać się z pewnymi wątkami w zupełnie odmienny sposób niż ukazano je pierwotnie w seriach. Tak jest właśnie w przypadku „Niedoskonałych” Danielle L. Jensen. Autorka wraca do historii Marca i Penelope, przedstawiając wydarzenia poprzedzające „Trylogię klątwy”. Penelope od zawsze ukrywała swoją chorobę, lecz na skutek niefortunnego zdarzenia dochodzi do jej ujawnienia. Król dowiadując się o przypadłości Penelope, odwołuje zaręczyny księcia z jej siostrą, Anais. D’Angouleme nie powiedział jednak ostatniego słowa. Od teraz zadaniem Penelope będzie uwiedzenie Marca i wydobycie wszystkich informacji o spisku, który może przyczynić się do detronizacji króla. Wkrótce uczucia Marca i Penelope biorą nad nimi górę i sprowadzają na nich poważne kłopoty…



(Opis wydawcy) „Pod Samotną Górą powstaje spisek, którego celem jest obalenie tyrana władającego Trollus. Marc jest prawą ręką przywódcy sprzysiężenia. Niejeden troll zabiłby, by zdobyć informację, kto przewodzi spiskowcom, dlatego sprawę należy zachować w najgłębszej tajemnicy przed wszystkimi, nie można jej zdradzić nawet ukochanej. Przez Penelope Anais straciła szansę na zostanie królową. Teraz ojciec, książę d’Angouleme, daje córce ostatnią szansę, by przekonała go o swojej użyteczności – musi znaleźć dowód, że chłopak, którego kocha, spiskuje przeciwko koronie. Jeśli zawiedzie, jej życie będzie zagrożone. Marc i Penelope muszą lawirować pośród skomplikowanych rozgrywek politycznych, a każda ze stron próbuje ich wykorzystać. Zaryzykują wszystko, by mieć szansę żyć razem. Tyle tylko, że bycie razem może się okazać największym zagrożeniem.”

Bardzo polubiłam historię Tristana i Cecile, dlatego zastanawiałam się, czy wątek Marca i Penelope zainteresuje mnie na tyle, by się wciągnąć. Miałam trochę opory z uwagi na fakt, że częściowo znałam już przebieg ich losów, a jednak byłam ciekawa jak autorka przedstawi wydarzenia jeszcze sprzed pojawienia się Cecile w Trollus. Muszę przyznać, że sięgnięcie po tę książkę to była dobra decyzja – nie tylko odświeżyłam sobie pewne wątki, ale również poznałam nowe oblicze postaci odgrywających role drugoplanowe w kolejnych częściach serii.

Style Danielle L. Jensen jest lekki, co lubię przy czytaniu młodzieżówek. Autorka przedstawia wydarzenia z punktu widzenia postaci w narracji pierwszoosobowej, raz jest to Penelope, raz Marc. Najwięcej D. L. Jensen poświęciła opisom uczuć, mniej skupiała się na rozgrywanej akcji. Miałam wrażenie, że jest dużo wolniejsza od pozostałych części trylogii, za to relacje pomiędzy bohaterami, również ich przyjaźń oraz poświęcenie zostały ukazane bardziej szczegółowo. Fabuła, jak już wspomniałam, bazuje na tym, co działo się w mieście Trollus zanim trolle zdecydowały się przełamać klątwę. Cieszę się, że pisarka postanowiła skupić się właśnie na tych wątkach, ponieważ częściowo przypominały mi historię z pierwszego tomu, która podobała mi się najbardziej właśnie ze względu na miejsce zdarzeń.

Ogólnie prequel nie przebija wyjątkowości „Trylogii Klątwy”. Brakowało mi w nim elementu zaskoczenia, również zwrotów akcji było zbyt mało, by zainteresować mnie na dłużej. Nie poleciłabym tej książki komuś, kto dopiero rozpoczyna przygodę z twórczością autorki, także nie radziłabym jej czytać osobom, które nie zapoznały się z  „Porwaną pieśniarką”, czyli pierwszą częścią serii. Według mnie publikacja bardziej nadaje się dla tych, którzy wiedzą już o losach Tristana i Cecile, ponieważ autorka zdradza moim zdaniem zbyt wiele, by utrzymać czytelnika w niewiedzy, a przecież nikt nie lubi spoilerów. „Niedoskonali” to miły dodatek dla tego, kto zdążył już zapoznać się z bohaterami i ich polubić. W przeciwnym wypadku może być tylko rozczarowaniem.

Czy polecam? Tak, ale tylko w przypadku poznania pozostałych tomów serii lub chociaż pierwszej części trylogii.

Okładka matowa, przedstawiająca postacie Marca i Penelope, według mnie dobrze oddaje klimat powieści. Czcionka dość czytelna. Na przedłużeniach okładki zamieszczono biografię autorki oraz reklamę „Trylogii klątwy”.

Podsumowanie:

+ ukazanie wydarzeń sprzed historii zawartej w trylogii

+ lekki styl autorki

+ okładka książki

+ pierwszoosobowa narracja z punktu widzenia bohaterów

- powolna akcja książki

 

Ilość stron: 304

Wydawnictwo: Galeria Książki

Gatunek: fantasy

Rok wydania: 2018 (z 2017)

Dla kogo: dla młodzieży, dla fanów „Trylogii klątwy” i Danielle L. Jensen

21.08.2022

"Klątwa kreatorów" Trudi Canavan

Brak komentarzy:

 

Co kryje ostatni tom serii „Prawa Millenium”? Trudi Canavan zabiera czytelnika do uniwersum magii, w którym bohaterowie przemieszczają się pomiędzy światami, odkrywają tajemnicę związaną z następcą najsilniejszego maga oraz usiłują zapobiec klątwie przyczyniającej się do rozerwania pozostałych wymiarów. Rielle, Tyen i ich sojusznicy będą musieli zmierzyć się z zagrożeniem wykraczającym poza skalę ich pojmowania. Zbliża się ktoś, kto pała żądzą zemsty wobec magów i potęgi, jaką sobą reprezentują, a wraz z nim przybliża się armia, której nie widziała jeszcze żadna ludzka istota. Rielle jako potężna kreatorka zostanie zmuszona do trudnego wyboru, zaś Tyen będzie musiał zmierzyć się z konsekwencjami tego, co sam stworzył. Jak bohaterowie poradzą sobie w obliczu tak wielkiego zagrożenia? Czy zdołają wybaczyć sobie i innym dawne urazy z przeszłości?



(Opis wydawcy): „Rielle jest teraz kreatorem i przywraca światom magię. Straciła już rachubę światów, które polecono jej ocalić. Tyen porzucił dawną tożsamość. Nie jest już szpiegiem, lecz szkoli nowych magów i stara się znaleźć sposób na zwalczanie problemu urządzeń bojowych rozprzestrzeniających się w kolejnych światach. Kiedy jednak dawny wróg przynosi wieści o czymś znacznie gorszym niż martwe światy i niebezpieczni magowie – o zagrożeniu, jakiemu żaden ze światów nie musiał jeszcze stawić czoła – Rielle i Tyen muszą połączyć siły, jeżeli chcą mieć jakąkolwiek szansę na ocalenie ludzkości.”

Chyba nikomu nie muszę już nadmieniać jak bardzo uwielbiam twórczość Trudi Canavan i bardzo smuci mnie fakt, że przeczytałam już wszystkie napisane przez nią serie. Jeżeli czytaliście moją opinię na temat trzeciego tomu „Prawa Millenium” to wiecie, że trochę tam sobie ponarzekałam na zbyt powolną akcję w porównaniu do wcześniejszych części cyklu. Na szczęście, „Klątwa kreatorów” znów zaskakuje czytelnika, dostarczając masę emocji i ciekawych zwrotów fabularnych. Cieszy mnie, że autorka postanowiła poprowadzić niektóre wątki zahaczając o przeszłość bohaterów, dzięki czemu cała opowieść powróciła do swojego pierwowzoru, a jednocześnie T. Canavan ukazała dojrzałość postaci, stawiając ich w nowych rolach i rzucając przed nimi wymagające wyzwania. Żeby nie było zbyt kolorowo – nie wszystko odpowiadało mi na tyle, by zachwycić się akurat tym tomem serii. Niektóre wątki zostały przez pisarkę potraktowane zbyt po macoszemu, zwłaszcza te dotyczące postaci drugoplanowych, ale mających ogromny wpływ na rozwój akcji. Jeżeli zaś chodzi o zakończenie, to niby jestem zadowolona, lecz miałam lekkie wrażenie przestoju już przy samym rozwiązaniu fabuły.

Bohaterowie pierwszoplanowi jak zwykle są świetnie dopracowani przez autorkę, zwłaszcza Tyen i Rielle. Uwielbiam każdy ich aspekt psychologiczny i decyzyjny, a najbardziej ukazywane problemy moralne, czy kulturowe oraz spotykane przez Tyena i Rielle bariery, z którymi muszą się uporać. Co się tyczy antagonisty – tutaj jestem rozczarowana. Niby pisarka przedstawiła dobry motyw na wyjaśnienie popełnianych zbrodni, ale zbyt wiele pojawiło się w nich oczywistości, dlatego nic mnie nie zaskoczyło, stąd również moje rozczarowanie już na samym końcu czytania książki.

Odwołując się do stylu – tradycyjnie nie mam żadnych zastrzeżeń. Opisy są takie, jak lubię, czyli dłuższe, ale niezbyt obszerne, pozwalające wczuć się w klimat przytaczanej historii. Świat przedstawiony zaskakuje rozmachem wizji i wyobraźni autorki. Język powieści jest zadowalający i szczegółowy, dzięki czemu łatwiej jest wciągnąć się podczas czytania i poddać działaniu świata magów według T. Canavan.

Czy polecam Wam całą serię? Jeżeli lubicie bardziej obszerną fantastykę, a zwłaszcza opowieści o magach to zachęcam Was do zapoznania się z „Prawem Millenium”, jak i innymi cyklami autorki. Chociaż wiele z jej opowieści może wydawać się podobnych do siebie to jednak na uwagę zasługuje sposób przedstawiania przez nią postaci, jak i ukształtowanie norm kulturalnych w wykreowanych przez nią społeczeństwach. Jeśli lubicie takie smaczki to myślę, że książki autorki powinny Wam się spodobać.

Okładka nawiązuje do poprzednich części cyklu i przedstawia Rielle oraz Tyena. Na przedłużeniach okładki znajduje się streszczenie fabuły i reklamy książek autorki. Rozdziały podzielone są z punktu widzenia Rielle i Tyena.

 

Podsumowanie:

+ szczegółowe ukazanie rysu psychologicznego pierwszoplanowych postaci

+ dokładne opisy

+ dość ciekawa akcja

+ dopracowany świat przedstawiony

+ okładka książki

- słabe ukazanie postaci drugoplanowych i antagonisty

- przewidujące zakończenie

 

Ilość stron: 616

Wydawnictwo: Galeria Książki

Rok wydania: 2020

Gatunek: fantasy

Dla kogo: dla fanów opowieści o magach i obszerniejszej fantastyki

16.06.2022

"Waleczna czarownica" Danielle L. Jensen

Brak komentarzy:

 

Trzeci i ostatni tom losów Cecile i Tristana ukazuje dalsze przygody bohaterów. Po śmierci Anushki i zdjęciu klątwy wydawać by się mogło, że nastanie czas pokoju. Trolle są jednak żądne władzy. Teraz, gdy nic nie jest w stanie ich powstrzymać, pragną odebrać zawłaszczone przez ludzi ziemie. Jako najsilniejsza rasa istniejąca na świecie, są nie do pokonania… chyba, że Cecile, Tristan i ich sojusznicy połączą siły i powstrzymają dawnych wrogów spragnionych ludzkiej krwi. Nie będzie to jednak takie proste. Wraz z upadkiem klątwy pojawiają się kolejni przeciwnicy, żądając spłaty długów i zmuszając Cecile i Tristana do wypełnienia swojej woli. Ludziom i mieszańcom zagraża całkowita zagłada lub niewolnicze posłuszeństwo, zaś książęca para będzie musiała podjąć trudne decyzje, które mogą przynieść nieprzyjemne konsekwencje, zarówno im bliskim, jak i im samym. Czy Cecile i Tristanowi uda się osiągnąć zwycięstwo? Jaką będą zmuszeni ponieść cenę, gdy przyjdzie im wypełnić złożone obietnice?



(Opis wydawcy): „Cecile i Tristan dokonali już niemożliwego, ale przed nimi jeszcze największe wyzwanie – pokonanie zła, które sami uwolnili. Szukając sposobu na ocalenie mieszkańców Wyspy i wyzwolenie trolli spod władzy tyrana, Cecile i Tristan muszą też walczyć z tymi, którzy pragną ich śmierci. Aby zwyciężyć, będą musieli postawić wszystko na jedną kartę… Ale to może nie wystarczyć. Oboje zaciągnęli długi, a koszt ich spłaty może się okazać wyższy, niż kiedykolwiek sobie wyobrażali. W zapierającym dech w piersiach ostatnim tomie Trylogii klątwy gra toczy się o najwyższą stawkę.”

Danielle L. Jensen świetnie potrafi budować napięcie w swoich książkach. Tak jak w poprzednich tomach, tak i w ostatnim z nich nie mogłam oderwać się od lektury. Autorka kończy rozdziały w ten sposób, że natychmiast ma się ochotę przeczytać kolejny rozdział i kolejny, i kolejny… i już do samiutkiego końca nie można rozstać się z przygodami Tristana i Cecile. Uwielbiam, gdy fabuła powieści przyciąga czytelnika jak magnes i cieszę się, że nie zabrakło tego przy zakończeniu trylogii. Również pierwszoosobowa narracja i styl pisarki sprzyjają czytaniu – nie dość, że łatwo poznajemy emocje głównych postaci, to jeszcze lekkość języka sprawia, iż przez tekst się po prostu płynie.

Trochę jestem zawiedziona przedstawieniem drugoplanowych postaci. Mało ich było w tym tomie, bardzo mało, a niektóre z nich były zaledwie wzmianką. Liczyłam na szersze omówienie roli trolli, tymczasem autorka postanowiła skupić się więcej na ludziach, głównych bohaterach, niektórych antagonistach i na tym koniec. Szkoda, ponieważ bardzo zżyłam się z mieszańcami i ukazanym w poprzednich częściach plebsem. Mam wręcz odczucie, że Danielle L. Jensen zwyczajnie zapomniała o niektórych wątkach lub postanowiła szybciej zakończyć całą historię. Taki zabieg sprawił, że opowiadana przez nią fabuła straciła trochę na swojej wartości, nad czym ubolewam.

Pisałam wcześniej, że budowanie napięcia wychodzi autorce rewelacyjnie, ale samo poprowadzenie akcji, jak i kulminacja pewnych wydarzeń nie wyszła jej już za dobrze. Spodziewałam się epickich pojedynków (ok, może niezbyt epickich, ale dostatecznie porywających), ale niektóre opisywane przez D. L. Jensen sceny wyszły jej zbyt prosto, i brakowało mi tzw. rzucania kłód pod nogi głównym bohaterom. To zdecydowało o poprowadzeniu wydarzeń zbyt jednostajnie, a w konsekwencji zabrakło mi uczucia zaskoczenia podczas czytania niektórych rozdziałów. Ostatecznie całość nie wyszła nudna, ale trochę gorsza od wcześniejszych części.

Najbardziej obawiałam się zakończenia książki. Ze spojlerów i innych recenzji dowiedziałam się, że będzie dość słabe, ale po zapoznaniu się z nim stwierdziłam, że nie jest tak źle. Bynajmniej, jest dobrze. Według mojej oceny, nie jest ani zbyt przesłodzone, ani zbyt dramatyczne i się na nim nie zawiodłam.

Czy polecam? Pomimo mojego marudzenia, tak. Tom jest tylko trochę gorszy od swoich poprzedników, ale tak samo dostarczy czytelnikowi wielu emocji i uprzyjemni wieczór. Obowiązkowa lektura dla tych, którzy chcą poznać dalsze losy Cecile i Tristana.

Opis wyglądu: okładka matowa, z wytłaczanymi ozdobnymi literami. Na przedłużeniach oprawy umieszczono notę biograficzną autorki i reklamę tytułów z serii „Trylogia klątwy”. Czcionka czytelna, sprzyjająca szybkiemu czytaniu.

 

Podsumowanie:

+ wartka akcja

+ pierwszoosobowa narracja

+ ciekawa historia

+ lekki styl autorki

+ fabuła oparta na baśni

+ okładka książki

- potraktowanie niektórych wątków przez autorkę po macoszemu

 

Ilość stron: 400

Wydawnictwo: Galeria Książki

Gatunek: fantasy

Rok wydania: 2017 (z 2016)

Dla kogo: dla młodzieży, dla osób lubiących historie oparte na baśni

16.05.2022

"Bestie z brązu" Roshani Chokshi

Brak komentarzy:

 

To już ostatni tom dotyczący losów bohaterów serii „Pozłacanych wilków”. Roshani Chokshi przenosi nas tym razem do Wenecji, gdzie Severin i jego była drużyna będą musieli poszukać poszlak związanych z tajemniczą świątynią. Współpraca między postaciami nie układa się kolorowo – Enrique, Hypnos, Zofia i Laila nie potrafią wybaczyć Severinowi zdrady. Zdrady, która według Severina była konieczna, by ocalić przyjaciół przed całkowitą zagładą. Dowody w postaci skruchy nie przekonują dawnych sprzymierzeńców, a jednak muszą oni zdecydować się na pomoc Severinowi z uwagi na Lailę. Dziewczynie pozostało zaledwie kilka dni życia i jeśli nie uda jej się skorzystać z mocy boskiej liry, umrze. Dla niej Severin jest w stanie zrobić wszystko, ale czy uda mu się uśpić plany przywódcy Upadłego Domu i spełnić swoje marzenie o zostaniu bogiem? I czy Laila zdąży wykorzystać moc liry nim skończy jej się podarowany czas?



(Opis wydawcy): „Przyjaciele Severina, którzy sądzą, że ich zdradził, są załamani. Mając do dyspozycji jedynie garść wskazówek, Enrique, Laila, Hypnos i Zofia muszą poradzić sobie w labiryncie mrocznych uliczek Wenecji – czy uda im się odnaleźć tam ich byłego przywódcę? Tymczasem Severin próbuje przetrwać kaprysy niezrównoważonego patriarchy Upadłego Domu i dowiedzieć się, gdzie się znajduje wejście do starożytnej świątyni, w której mógłby zagrać na Bożej lirze i spełnić wszystkie swe marzenia. W ciągu dziesięciu dni – a tyle tylko życia pozostało Laili – drużyna będzie musiała zbadać cmentarz na wyspie, wziąć udział w tajemniczym balu maskowym, zmierzyć się z niebezpieczeństwami pieśni o nadnaturalnym pochodzeniu i wspiąć się na schody świątyni, by zyskać boską moc… Aby jednak stać się bogiem, być może trzeba oddać wszystko, co ważne w życiu.”

Ponownie jestem zauroczona stylem autorki. Uwielbiam jej język, opisy oraz charakterystykę bohaterów. Każde napisane przez nią zdanie sprawia, że wydarzenia dziejące się w książce, wyraźnie stają przed moimi oczami. Najbardziej jednak jestem oczarowana kreacją postaci – dzięki barwnym opisom i dokładnemu przedstawieniu wszystkich bolączek oraz atutów miałam wrażenie, że Roshani Chokshi opisuje żywe osoby, a nie stworzoną przez siebie fikcję. Fajnie, iż każda z głównych postaci dostała możliwość opowiedzenia fabuły ze swojego punktu widzenia.

Porównując jednak każdą z części z osobna, dochodzę do wniosku, że najbardziej podobała mi się pierwsza. Druga była dla mnie trochę rozczarowaniem, którą uratowało zakończenie, zaś trzecia… z jednej strony losy głównych bohaterów ciekawiły mnie do tego stopnia, że koniecznie chciałam poznać całą historię, zaś z drugiej odnosiłam niemałe wrażenie, iż autorka leciała trochę po łebkach pisząc ten tom. Widać to przy postaci Rusłana, który według mnie stracił na swoim temperamencie, również sądziłam, że Ewa jakoś wykaże się już w kluczowych momentach książki, ale byłam w błędzie. Wyraźnie zabrakło mi działania czarnych charakterów. Akcja została rozprowadzona zbyt równomiernie, jedynie finał trochę mnie zaskoczył, ponieważ spodziewałam się całkiem czegoś innego. Cała opowieść wydawała mi się z lekka odgrzewanym kotletem na tle pozostałych tomów serii, dlatego sporo się zawiodłam.

Żeby nie było, że cała powieść jest do bani: pojawiły się także ciekawe momenty. Były moje ulubione zagadki związane z poszukiwaniem skarbu, także nawiązanie przez autorkę do czasów starożytnych, fantastyki, czy nauk ścisłych jak zwykle przykuło moją uwagę. Wydaje mi się jednak, że R. Chokshi zbyt mało czasu poświęciła pobocznym postaciom, jak i samej fabule, przez co książka wydaje się o wiele gorsza na tle pozostałych tomów serii.

Czy polecam? Ostatecznie, tak. Warto poznać dalsze losy bohaterów, zwłaszcza jeśli podobał się Wam pierwszy tom. Jednak jeżeli macie ciekawsze książki do nadrobienia, nic Wam się nie stanie, jeśli odpuścicie. Cykl nie powalił mnie na kolana, przynajmniej jeżeli chodzi o „Srebrzyste węże” oraz „Bestie z brązu”.

Okładka przedstawia łódkę na tle mostu i zachodzącego słońca. Wyróżnione zawijasy i litery tytułowe ładnie komponują się z całością. Na klapach zamieszczono krótką notę biograficzną autorki i streszczenie książki. Czcionka elegancka i czytelna. Wewnątrz publikacji zamieszczono rysunki związane z zagadkami fabularnymi.

 

Podsumowanie:

+ barwny język

+ ciekawie ukazani główni bohaterowie

+ świat przedstawiony wyróżnia się na tle innych powieści

+ fabuła dotycząca poszukiwania skarbów

+ styl autorki

- pobieżnie ukazani bohaterowie drugoplanowi

- akcja słabsza w porównaniu z poprzednimi tomami

 

Ilość stron: 416

Wydawnictwo: Galeria Książki

Rok wydania: 2021

Gatunek: fantasy

Dla kogo: dla osób lubiących książki fantastyczno - przygodowe z motywem poszukiwania starożytnych artefaktów

7.04.2022

"Obietnica następcy" Trudi Canavan

Brak komentarzy:

 

Oto kolejna książka z serii „Prawo Millenium”. Trudi Canavan przenosi nas pięć lat później po wydarzeniach znanych z drugiego tomu – „Anioł burz” – opowiadając o dalszych losach bohaterów: Rielle i Tyena. Po pojedynku z władcą światów, każde z nich ułożyło sobie życie na swój własny sposób. Zarówno Tyen, jak i Rielle pragną zapomnieć o przeszłości, skupiając się na bieżących problemach, jednak ich codzienna egzystencja staje się coraz trudniejsza. Niepokoje wśród światów oraz wojenne wieści zaczynają martwić ich oboje, dlatego magowie postanawiają zaradzić niektórym problemom. Nie każdemu spodoba się ich postępowanie. Wkrótce postacie mogą narobić sobie wrogów nie tylko wśród dawnych nieprzyjaciół, ale też wobec wspierających ich sojuszników. Rielle i Tyen będą musieli dokonać trudnych wyborów, które mogą mieć wpływ na ich przyszłość. Jak poradzą sobie wobec narastających konfliktów?



„Od konfrontacji buntowników z Raenem minęło pięć cykli. W tym czasie Quall, chłopiec ocalony przez Rielle, bezpiecznie dorósł wśród Podróżników, a Tyen znalazł sobie nowy dom i ukrył się przed ludźmi którzy okrzyknęli go zdrajcą i nazwali Szpiegiem. Pięć cykli chaosu, nad którym Baluka i Odnowiciele ledwie byli w stanie zapanować. Wszędzie toczą się wojny, niektóre światy zostały opanowane przez machiny wojenne, inne pozbawili mocy magowie pragnący nieśmiertelności. W czasach gdy wojna zagraża z trudem wypracowanemu przez Rielle i Tyena pokojowi, a Quall wkracza w dorosłość, lojalność zostanie poddana próbie. Złożone obietnice mogą wszystko zmienić. Zależy od nich życie Qualla. Dahli ma bowiem możliwość przywrócenia władzy Raenowi i nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć swój cel.” Tyen słysząc o atakach w świecie, w którym zamieszkał kilka lat temu, próbuje zaradzić narastającym napięciom angażując się w rozmowy pomiędzy imperatorem a ludem. W ten sposób ponownie spotyka Rielle. Wkrótce oboje angażują się jako dyplomaci, zaś ich spotkania stają się nie tylko okazją do prowadzenia wspólnych interesów, ale też zaczynają oznaczać dla nich coś więcej. Kiedy im obojgu zaczyna grozić niebezpieczeństwo, każde z nich udaje się w przeciwnym kierunku. Rielle odnajduje chłopca, który zdążył już dorosnąć wśród ludu Podróżników i zabiera go pod swoją opiekę. Quall nie tylko przynosi jej same zmartwienia swoim nieposłuszeństwem, ale też wydaje się tak podobny do Raena, że Rielle zaczyna odczuwać pewien niepokój. Tymczasem Tyen zostaje przyparty do muru, gdy jego sekret przestaje być sekretem, zaś sam jest ścigany przez dawnych sprzymierzeńców. Okazuje się, że jedynym wyjściem jest pomaganie najwierniejszemu słudze Raena, Dahliemu. Wkrótce Tyen gubi się między własnymi dylematami, a koniecznymi do prowadzenia sprawy celami. Wydaje się, że nie ma właściwego wyboru, gdy przyjdzie mu chronić jedyną osobę, na której mu zależy, zwłaszcza kiedy trzeba dotrzymać wcześniej złożonej komuś innemu obietnicy. Czy bohaterom uda się przywrócić pokój? Czy Rielle uda się ochronić Qualla? Co wyniknie z próby wskrzeszenia władcy światów?

Trzecia część „Prawa Millenium” trochę mnie rozczarowała. Styl autorki muszę pochwalić – zarówno umiejętność opisywania, jak i skonstruowane przez nią prawa świata przedstawionego oraz zagadnienia kulturowe są na wysokim poziomie, ale po raz pierwszy nudziłam się podczas czytania jej tekstów. Przez prawie połowę książki praktycznie nic się nie dzieje, prócz przytaczanej relacji między Tyenem, a Rielle, czy też Quallem, a Rielle lub Tyenem, a buntownikami. Wiele z ukazywanych przez Trudi Canavan zdarzeń mogłam swobodnie przewidzieć i nie trzeba mi było czytać tych kilkuset stron. Chyba ani razu nie zostałam zaskoczona przez twórczynię tej powieści i z bólem stwierdzam, że ciężko mi było przebrnąć przez taką ilość treści.

Podobało mi się natomiast z jaką swobodą pisarka przedstawiła dylematy moralne Tyena. Uwielbiam to, jak T. Canavan tworzy wszelkie wątki psychologiczne i kulturowe, a także jak ukazuje skutki wybieranych przez innych decyzji, czy też jak bohaterowie podejmują wysiłki strategiczne w celu stawienia czoła narastającym konfliktom wokół nich. To właśnie dlatego tak bardzo lubię książki tej autorki – nie tylko pozwalają na poszerzenie swoich horyzontów, ale też świetnie pobudzają myślenie. Mimo tych plusów, jednak wolałabym żeby było więcej akcji, ponieważ w porównaniu z poprzednimi tomami, fabuła wypada naprawdę słabo.

Najbardziej wciągnęłam się pod koniec czytania powieści (wreszcie), samo zakończenie nie wydawało mi się takie oczywiste. Niby podejrzewałam jak się to wszystko może skończyć, a jednak mam pewien niedosyt i wciąż zastanawiam się, co będzie dalej oraz jak bohaterowie poradzą sobie wobec błędów przeszłości. Największy zawód odczułam z powodu zbyt małego wyjaśnienia kluczowych elementów fabularnych, nie dowiedziałam się także zbyt wiele o przepowiedni związanej z Prawem Millenium i kreatorami, dlatego liczę, że ostatni tom wszystko to wyjaśni. Według mnie jest to najsłabszy z tomów całej tetralogii i mam nadzieję, że w kolejnym Trudi Canavan się zrehabilituje.

Czy polecam? Jako, że jest to jeden z tomów serii, w którym pojawia się trochę informacji kluczowych, napiszę Wam, że tak. W porównaniu z innymi książkami tej autorki jest to jednak taki średniaczek, niby fajny, ale czegoś w nim brakuje.

Okładka przedstawia mężczyznę w kapturze na zielonym tle. Ozdobne litery tytułowe są wytłaczane i delikatnie się błyszczą. Na klapach zamieszczono krótkie streszczenie książki oraz reklamę innych dzieł Trudi Canavan. Czcionka mogłaby być trochę większa. Rozdziały podzielone są na punkt widzenia Rielle i Tyena.

 

Podsumowanie:

+ wielowątkowość powieści

+ opisy świata przedstawionego

+ ukazanie przez autorkę różnych kultur

+ bogaty język książki

+ okładka

- akcja jest dużo słabsza od poprzednich tomów

 

Ilość stron: 624

Wydawnictwo: Galeria Książki

Gatunek: fantasy

Rok wydania: 2017

Dla kogo: dla osób lubiących historie o magach

4.04.2022

"Ukryta łowczyni" Danielle L. Jensen

Brak komentarzy:

 

Kontynuacja „Porwanej Pieśniarki” ponownie przeniesie czytelnika do świata pełnego zdradzieckich trolli. Danielle L. Jensen opisuje wydarzenia trzy miesiące po ucieczce Cecile z miasta Trollus, podczas której ledwie uszła cało. Bohaterka nie może pozwolić sobie na zregenerowanie sił po ciężkim starciu, ma bowiem poważną misję do wykonania, zaś jej niepowodzenie może kosztować ją, Tristana i jego rasę życie. Czas ucieka, ale Cecile nie jest ani trochę bliżej wypełnienia powierzonego jej zadania. „Ukryta łowczyni” ujawnia jeszcze więcej spisków, zagadek i odsłania sekrety trolli. Co tym razem czeka Cecile, Tristana i ich sojuszników?



„W mieście pod górą, tyran sprawuje władzę absolutną. Jedyny troll, który byłby zdolny mu się przeciwstawić, został oskarżony o zdradę i uwięziony. Cecile uciekła z mrocznego Trollus, ale już wkrótce zdała sobie sprawę, że wcale nie znajduje się poza zasięgiem władzy króla i jego manipulacji. Cecile mieszka z matką w Trianon i każdego wieczora występuje na deskach sceny operowej. Za dnia zaś niestrudzenie szuka Anushki, czarownicy, która przez pięć stuleci umykała trollom. A niezależnie od tego, czy zwycięży, czy poniesie porażkę, jej bliscy zapłacą wysoką cenę. Aby odnaleźć Anushkę, dziewczyna musi zagłębić się w magię, która jest mroczna i zabójcza. Czarownica jest jednak przebiegła, a Cecile może się okazać nie tylko łowczynią, ale i zwierzyną.” Cecile po swojej ucieczce i powrocie do zdrowia, przenosi się do miasta Trianon, do matki. Tam poświęca się nauce śpiewu i występom, tak jak zawsze o tym marzyła. Perspektywa zostania śpiewaczką jednak jej nie cieszy. Po wydarzeniach w Trollus Cecile bardzo się zmieniła. Jej myśli wciąż błądzą wokół Tristana i mieszkańców podziemnego miasta, w którym poznała oddanych jej przyjaciół i jest gotowa zrobić dla nich wszystko. W tym celu jej wysiłki skupiają się na odnalezieniu Anushki, jedynej czarownicy odpowiadającej za istnienie klątwy. Cecile będzie musiała zmierzyć się z Anushką, jeżeli chce, by czar został zdjęty, ale najpierw trzeba ją odszukać. Anushka ma potężnych sprzymierzeńców, ale Cecile wspierają również trolle. Która z nich zwycięży w ostatecznym starciu?

Tristan po wznieceniu buntu zostaje osądzony i uwięziony. Przez manipulacje jego ojca, z uwielbianego księcia, staje się znienawidzony przez lud i rody arystokracji. Traci prawo do korony i tytułów. Wciąż jednak stawia opór swojemu ojcu, wiedząc, że Cecile jest bezpieczna daleko poza granicami Trollus. Kiedy jednak król odnajduje drogę do umysłu jego żony, Tristan znów postanawia mu przeszkodzić. Odzyskując wolność, próbuje na nowo pojednać się z mieszkańcami miasta oraz dawnymi przyjaciółmi. Nie wszystkie czyny Tristana spodobają się jego pobratymcom. Wkrótce młody troll będzie musiał pozostawić swoich poddanych i zmierzyć się z sytuacją, która może go przerosnąć. Czy Tristanowi uda się uchronić Cecile i odzyskać to, co stracił?

Z ogromną radością przystąpiłam do czytania drugiej części losów Cecile, ale miałam trochę obaw, głównie z powodu sporych oczekiwań. Zastanawiałam się, czy autorce uda się osiągnąć ten sam efekt przyciągania, co w pierwszym tomie. Po przeczytaniu pierwszych stron przepadłam i ponownie wciągnęłam się w historię o Cecile i Tristana. Jestem zdumiona z jaką łatwością Danielle L. Jensen potrafi przykuć uwagę czytelnika, tworząc jednocześnie dość łatwą w konstrukcji historię.

Wydaje mi się, że jest to zasługa narracji pierwszoosobowej, a także lekkiego pióra. Jensen bardzo zgrabnie wplata dialogi, uczucia i przemyślenia postaci oraz zaskarbia uwagę czytelnika dość nieprzewidywalną akcją. Nigdy nie wiedziałam, czego można się spodziewać po otaczających głównych bohaterów  postaciach i chociaż często próbowałam rozgryźć kolejne wydarzenia to rzadko trafiałam w punkt. Jedyne, co odgadłam to tożsamość Anushki (którą już podejrzewałam od pierwszego tomu), ale pomimo moich domysłów, autorce udało się tak poprowadzić fabułę, że pozostawiła mnie w niemałym zdumieniu.

Wydarzenia omawiane są z punktu widzenia dwóch postaci – Tristana i Cecile. W poprzednim tomie rozdziały z udziałem Tristana pojawiały się dość rzadko, w tym książę trolli występuje znacznie częściej i chociaż bardzo go polubiłam to jednak znacznie przyjemniej czytało mi się fragmenty dotyczące Cecile. Zauważyłam też przemianę tej bohaterki – wcześniej często mnie irytowała i zachowywała się dość bezmyślnie, teraz wciąż zachowuje się bezmyślnie, ale przestała mnie irytować ze względu na większą dojrzałość i zdolność do poświęceń. Nie tylko Cecile i Tristan się zmieniają – pozostałe postacie także ujawniają swoje słabości i zaskakują, dzięki temu zabiegowi całą historię czyta się znacznie lepiej.

Jak już wspomniałam, mimo odgadnięcia kim jest czarownica, zakończenie książki zaskoczyło mnie. Jest spektakularne – tak jak lubię – i urwane, co każe natychmiast sięgnąć po kolejny tom. Od razu Wam napiszę, że nie wiem, jak moje biedny nerwy wytrzymają przerwę w czytaniu tej trylogii.

Czy polecam? Oczywiście! Danielle L. Jensen swoją niezwykłą historią i talentem do opowiadania sprawiła, że mam ochotę sięgnąć po więcej jej książek i Was też zachęcam do zapoznania się z tą serią, jeśli jeszcze jej nie czytaliście. Przypuszczam, że nie będziecie zawiedzeni.

Matowa okładka przedstawia wizerunek kobiety przebranej w suknię na tle sceny operowej. Na klapach zamieszczono notę biograficzną autorki i reklamę kolejnej części trylogii. Wygląd czcionki sprzyja szybkiemu czytaniu.

 

Podsumowanie:

+ lekki styl autorki

+ wartka akcja

+ pierwszoosobowa narracja

+ historia oparta na baśni

+ przechodzący przemianę bohaterowie

+ okładka

- brak

 

Ilość stron: 512

Wydawnictwo: Galeria Książki

Gatunek: fantasy

Rok wydania: 2016

Dla kogo: dla osób lubiących historie oparte na baśniach

 

28.03.2022

"Srebrzyste węże" Roshani Chokshi

Brak komentarzy:

 

Nareszcie znalazłam trochę czasu, by napisać opinię o drugiej części „Pozłacanych wilków”. Rochani Chokshi tym razem zabiera czytelnika do rosyjskiego pałacu, pełnego tajemnic i zagadek, które znów będą musieli rozwiązać bohaterowie znani z poprzedniego tomu. Severin, Zofia, Laila, Enrique i Hypnos udadzą się na Syberię, by odnaleźć legendarne Boże Słowa. Każdy z nich ma własne powody, by zdobyć starożytny artefakt i jak się okaże, żadne z nich nie może ufać swoim towarzyszom, pomimo wzajemnej współpracy. Kto pierwszy zdobędzie Księgę i jakie będą tego konsekwencje?



„Severinowi i jego drużynie udało się pokrzyżować plany Upadłemu Domowi, ale za zwycięstwo zapłacili straszliwą cenę i wszystkich wciąż dręczy poczucie winy. Rozpaczliwie pragnąc odkupienia, Severin postanawia skorzystać z ryzykownej wskazówki, aby odnaleźć zagubiony przed wiekami przedmiot, który ma jakoby obdarzać swojego właściciela mocą równą mocy Boga. Dociera wraz z drużyną do mroźnej Rosji, gdzie zwierzęta z krystalicznego lodu przemierzają opuszczone pałace, a boginie strzegą śmiertelnie groźnych sekretów. W związku z serią zagadkowych morderstw bohaterowie zaczynają się zastanawiać, czy starożytny mit jest na pewno tylko mitem… Gdy na jaw wychodzą skrywane tajemnice i przypominają o sobie duchy przeszłości, Severin i jego towarzysze dowiadują się o sobie wielu nowych rzeczy… A to, co odkryją, może poprowadzić ich zupełnie nieoczekiwaną drogą. To opowieść o ich śmiertelnie niebezpiecznej misji – a także o miłości i zdradzie.” Severin, Laila, Zofia i Enrique są przybici utratą jednego z ich przyjaciół – Tristana. Wkrótce jednak będą musieli zapomnieć o żałobie, z powodu kolejnego zlecenia. Kierując się do Uśpionego Pałacu, odszukują ślad zaginionego artefaktu, a także jego powiązania z legendą o Muzach. Przeszukując Pałac, natrafiają na sekrety, które okazują się nie tylko niebezpieczne, lecz także mogą zburzyć poukładany porządek Domów. Każde z towarzyszy ma własny powód do znalezienia skarbu, jednak by go zdobyć, będą musieli także sobie zaufać. A to może kosztować ich koszmarną cenę. Wśród nich bowiem, kryją się zdrajcy, którzy tylko czekają na okazję do zadania ciosu w plecy. Czy uda im się odnaleźć zaginione Boże Słowa? Jaką tajemnicę skrywają przed sobą towarzysze? Czy wyjdą cało z tej misji?

Historia opowiadana przez autorkę bardzo mnie zaciekawiła, podobnie jak poprzednia część. Znów pojawiają się intrygujące matematyczne zagadki z nawiązaniami do historii, poza tym bohaterowie wciąż wpadają w kłopoty, z których ciężko im się wykaraskać. To wszystko powoduje, że ciężko oderwać się od powieści, a jeśli dodać styl, dopracowany charakter postaci oraz niebanalnie oddany świat przedstawiony otrzymujemy zapierającą dech książkę, której wydarzenia będą wręcz stawać przed oczami. Jestem pod wrażeniem jak Roshani Chokshi umie pisać – jej język oraz umiejętność tworzenia opisów i to tak, by rozgrywały się w duszy wyobraźni to bardzo rzadka cecha.

A jednak muszę się przyczepić do postaci. W tej części zabrakło mi pewnych fajerwerków i nie czułam chemii pomiędzy bohaterami, tak jak w poprzednim tomie. Denerwowało mnie to, że każdy z nich użalał się nad sobą. Cóż, przeżywają żałobę, co ich usprawiedliwia, ale wolałabym żeby autorka pokazała więcej ich pozytywnych cech. Zostałam tak zbombardowana ich wadami, że trudno mi było to znieść. Wciąż widać pomiędzy różnorodność, ukryte motywy, spryt oraz unikalne zdolności, lecz jakaś ich cząstka się zatarła, dlatego brakowało mi efektu przyciągania.

Wydaje mi się też, że w tym tomie jest znacznie mniej akcji i trochę też mnie to boli. Autorka bardziej postawiła na analizę psychologiczną bohaterów – nie jest to zły zabieg – ale niestety odbiło się to kosztem pozostałych aspektów powieści. Wciąż można wczuć się w to, co się dzieje w książce, ale jeśli porównać drugą część i pierwszą, to druga wypadnie słabiej. Szkoda, ponieważ liczyłam na znacznie więcej i czuję lekki zawód. Za to zakończenie odrobiło wszelkie straty i znów zachęciło mnie do chwycenia po kontynuację serii. Można powiedzieć, że finał uratował wszelkie braki i wywołał we mnie całą masę skrajnych emocji, od niedowierzania po szczęście.

Czy polecam? Tak! Pomimo słabszego od poprzednika tomu, to wciąż dobra książka, która przyniesie czytelnikowi potężną dawkę uczuć. Jeśli kochacie powieści z zagadkami i silnie wykreowanymi postaciami, podejrzewam, że się Wam spodoba.

Matowa okładka przedstawia obrazek pałacu w śniegu. Wytłaczane i błyszczące litery oraz zawijasy podnoszą estetykę, zachęcając do sięgnięcia po książkę. Na klapach zamieszczono streszczenie oraz notę biograficzną autorki. W środku znajdują się rysunki niektórych zagadek oraz ozdobniki przed rozdziałami. Czcionka czytelna, oddzielona szeroką interlinią sprzyja szybkiemu czytaniu.

 

 

Podsumowanie:

+ silnie wykreowane postacie

+ umiejętnie ukazany świat przedstawiony

+ bogaty język powieści

+ wielowątkowość

+ nawiązanie do historii, matematyki, legend

- wolniejsza akcja

- użalanie się bohaterów

 

Ilość stron: 436

Wydawnictwo: Galeria Książki

Gatunek: fantasy

Rok wydania: 2020

Dla kogo: dla osób lubiących książki z nawiązaniami do różnych dziedzin nauki, mitologii, legend

28.02.2022

"Anioł Burz" Trudi Canavan

Brak komentarzy:

 

Trudi Canavan zabiera nas w kolejną podróż do świata pełnego magii i przygód z udziałem Tyena i Rielle. „Anioł Burz” to drugi tom serii „Prawo Millenium”, opowiadającej o ustanowionym od pradawna porządku, według którego raz na tysiąc cykli rodzi się potężny mag, mający zająć miejsce swojego poprzednika. Właśnie zbliża się czas końca rządów Raena, zaś Tyen i Rielle zostają wplątani w porachunki pomiędzy buntownikami i wolą najpotężniejszego z władców światów. Wkrótce będą musieli opowiedzieć się po jednej ze stron.



„Tyen naucza magii mechanicznej w Liftrze – powszechnie poważanej szkole. Dociera tam wieść, że Raen, najpotężniejszy mag i władca światów, powrócił po długiej nieobecności. Nauczyciele i studenci uciekają, gdyż w Liftrze uczono zakazanej przez Raena magii, w przekonaniu, że ten nie żyje. W jednej chwili Tyen traci dom i cel… Pozostaje mu jedynie złożona Velli obietnica przywrócenia jej cielesnej postaci. Raen odzyskuje władzę, a wokół wzbiera bunt, Tyen zaś musi postanowić, do czego jest w stanie się posunąć, by dotrzymać danego Velli słowa. Po pięciu latach spędzonych w wśród tkaczy gobelinów w Schpecie w spokojne życie Rielle wkracza wojna. W obliczu porażki i nieuchronnej okupacji wszyscy ze zdumieniem obserwują, jak wrogie wojska wycofują się, do bram miasta zbliżają się zaś trzy postacie – w czarnych włosach jednej z nich pobłyskują niebieskie refleksy. Przeszłość dziewczyny z dalekiego kraju i jej magiczne zdolności to nie wszystkie sekrety, jakie mógłby wyjawić tajemniczy przybysz… Anioł zamierza wrócić do swojego świata i pragnie zabrać Rielle ze sobą. Czego zażąda w zamian za niezwykłą propozycję?” Mija pięć lat od wydarzeń, w których zarówno Tyen jak i Rielle musieli pozostawić swoje rodzinne strony. Do Schpety przybywa Anioł Valhan, który dzięki sile perswazji przekonuje obce wojska do zaprzestania ataków na miasto i jednocześnie wzbudza niepokój w Rielle samą swoją obecnością. Król Schpety wydaje się być zaskoczony, gdy Anioł prosi Rielle o audiencję i zwraca się do niej z prośbą o uczestniczenie w podróży do jego świata. Kiedy dziewczyna przystaje na warunki Anioła i zostaje zabrana, nie przypuszcza, że naraża się na niebezpieczeństwo. Jedna z podwładnych Anioła w tajemnicy przed Valhanem przemieszcza Rielle na pustynię i ją tam zostawia. Wygląda na to, że Rielle znów znalazła się w trudnej sytuacji i jest zdana tylko na siebie… a może znajdzie się ktoś, kto jej pomoże?

Tyen pomału zapomina o swojej bolesnej przeszłości. Udaje mu się spełnić swoje marzenie, nauczając w Liftrze, magicznej szkole, magii mechanicznej. Niestety, pogłoski o powrocie Raena wywołują panikę wśród nauczycieli i uczniów, dlatego szkoła nagle zostaje zamknięta. Tyen, za radą jednego ze starszych profesorów, próbuje nawiązać kontakt z władcą światów, by pomógł mu w przywróceniu człowieczej postaci Velli. Raen w zamian za swoje usługi żąda jednak trudnej ceny – chce by Tyen szpiegował dla niego świeżo powstałą grupę buntowników. Gdy okazuje się, że znajdują się tam osoby, które Tyen darzy przyjaźnią, chłopak zaczyna mieć coraz większy dylemat. Wkrótce rozpoczyna się bitwa. Po której ze stron opowie się Tyen?

Bardzo sobie cenię książki Trudi Canavan, ale to już pewnie wiecie. Uwielbiam sposób w jaki autorka przedstawia podejmowanie decyzji przez bohaterów, a także jak wyjaśnia zasady magiczne w otaczających ich światach, czy też jak ukazuje kulturalny wpływ na zachowanie postaci. Jednocześnie styl autorki nie jest zbyt ciężki, dzięki czemu wszystkie informacje są dla czytelnika klarowne. Co prawda, wiele aspektów z innych książek pisarki jest do siebie podobnych, ale w trakcie czytania wcale mi to nie przeszkadzało. Podziwiam także wyobraźnię T. Canavan, ponieważ stworzenie tak wielu zasad dla samej magii i jeszcze wyjaśnianie elementów kulturowych różnych społeczeństw wydaje się dość mozolną pracą, a jednak autorka radzi sobie z tym naprawdę nieźle.

W poprzednim tomie „Złodziejska magia” Rielle trochę mnie denerwowała. Wydawało mi się, że jedyne, na co potrafi patrzeć, to na własne uczucia, co później doprowadziło ją do tragedii. W tej części jest trochę lepiej, co prawda bohaterka wciąż oceniała każdego mężczyznę pod względem atrakcyjności, a jednak wydawało mi się, że trochę zmądrzała. Jej przygody i losy także są ciekawsze, przede wszystkim odkrywa własne powołanie oraz przekonuje się do porzucenia pewnych uprzedzeń, w których została wychowana.

Jak zwykle bardzo kibicowałam Tyenowi, który wydaje się typem geniusza. Na niejeden problem potrafił znaleźć rozwiązanie, także był świetnym wynalazcą, nauczycielem i przyjacielem. Najbardziej chyba ceniłam u niego honor oraz poświęcenie – w końcu nie każdy zdobyłby się na odgrywanie roli szpiega, by dotrzymać komuś słowa. I chociaż jego przygody wydawały mi się w tym tomie trochę mniej ciekawe, to jednak bardziej jestem po jego stronie, niż po Rielle.

Czy polecam? Jak najbardziej, chociaż książka nie przypadnie do gustu każdemu. Jeśli niestraszne są Wam długie opisy i dość wolno rozwijająca się akcja, to myślę, że z powodzeniem możecie sięgnąć po kontynuację losów Rielle i Tyena, które wydają mi się znacznie ciekawsze od pierwszego tomu.

Okładka przedstawia kobiecą postać w kapturze na szaro – niebieskim tle. Litery tytułowe są ładnie wygrawerowane, dzięki czemu od razu się wyróżniają. Na klapach zamieszczono streszczenie książki i reklamy pozostałych powieści autorki. Tekst został podzielony na oddzielne części tyczące się losów Rielle i Tyena. Czcionka przeciętnej wielkości, czytelna.

 

Podsumowanie:

+ ciekawie skonstruowany świat przedstawiony

+ podział historii na dwóch bohaterów

+ intrygujące postacie

+ dość powolna, ale wciągająca akcja

+ dokładne ukazanie zachowań poszczególnych postaci

+ szczegółowo wyjaśnione zachowania kulturowe

- brak

 

Ilość stron: 640

Wydawnictwo: Galeria Książki

Rok wydania: 2015

Gatunek: fantasy

Dla kogo: dla fanów opowieści o magach

24.02.2022

"Porwana Pieśniarka" Danielle L. Jensen

Brak komentarzy:

 

Oto książka, przez którą zaryłam noc. „Porwana Pieśniarka” to powieść bazująca na baśniach. Pojawiają się w niej trolle, przepowiednia, czarownice, wybranka ratująca królestwo, jak i wielka miłość. Do tego tytułu podchodziłam dość sceptycznie, obawiając się sztampowości oraz zetknięcia się z tzw. odgrzewanym kotletem. Nic bardziej mylnego! Autorka zaserwowała mi istną jazdę bez trzymanki i zostawiła z ogromnym niedosytem. Gdyby nie zaplanowane przeze mnie inne powieści, pewnie natychmiast sięgnęłabym po kolejny tom.



„Klątwa rzucona przez czarownicę na pięć stuleci uwięziła trolle w mieście pod gruzami Samotnej Góry. Przez wieki wspomnienia o ich mrocznej i złowrogiej magii zatarły się w ludzkiej pamięci. Oto jednak pojawia się przepowiednia o związku dwóch osób, który będzie miał moc uwolnić trolle. Kiedy Cecile de Troyes zostaje porwana i uwięziona pod górą, odkrywa, że w legendach na temat trolli kryje się więcej prawdy, niż ośmieliłaby się przypuszczać. Po przybyciu do Trollus Cecile myśli tylko o jednym: jak uciec. Trolle są jednak inteligentne, szybkie i nieludzko silne. Musi więc czekać na właściwy moment. Tymczasem dzieje się coś niezwykłego – Cecile zaczyna się zakochiwać w tajemniczym księciu trolli, któremu została poślubiona. Nawiązuje przyjaźnie. Dziewczyna powoli zdaje sobie sprawę, że może być jedyną nadzieją dla mieszańców – trolli z domieszką ludzkiej krwi, zniewolonych przez trolle czystej krwi. W mieście wybucha bunt, a Tristan, jej mąż i następca tronu, jest jego ukrytym przywódcą. W miarę zanurzania się w świat skomplikowanych intryg politycznych podziemnego świata, Cecile przestaje być zwyczajną córką rolnika. Staje się księżniczką, nadzieją całego ludu i czarownicą obdarzoną mocą dość potężną, by na zawsze zmienić Trollus.” Cecile de Troyes ma wobec siebie wielkie plany. Od lat była przygotowywana przez swoją matkę do zamieszkania w miejscu, gdzie mogłaby występować publicznie jako pieśniarka. Ponieważ to właśnie śpiew jest jej największą pasją, nie może doczekać się wyjazdu. W przeddzień podróży wszystko jednak się zmienia. Zostaje uprowadzona przez mieszkańca wioski do zaginionego miasta na zlecenie króla władającego potężną rasą trollów, posługujących się magią oraz będących kilkakrotnie szybszymi i silniejszymi od każdej ludzkiej istoty. Rasa ta została przeklęta wieki temu przez żądną krwi czarownicę i tylko Cecile jest w stanie odczynić złowrogi urok. Dziewczyna zostaje wbrew swojej woli poślubiona księciu. Nieszczęśliwa i zmuszona do uległości wobec Tristana oraz innych trolli planuje bunt i ucieczkę. Wraz z mijającym czasem udaje jej się zaprzyjaźnić z niektórymi rezydentami miasta Trollus, a jej postrzeganie odmiennej rasy zaczyna się zmieniać. Wkrótce Tristan i Cecile coraz bardziej pałają do siebie uczuciem, lecz czy ich miłość wystarczy by odczynić klątwę i uratować trolle?

Pierwszy raz zetknęłam się z twórczością Danielle L. Jensen i wiem, że z ogromną chęcią sięgnę po pozostałe jej książki. Autorka ma niesamowity dar opowiadania historii i widać to podczas czytania tekstu. Jak wspomniałam na wstępie, spodziewałam się klasycznego schematu i przewidywalności wydarzeń, a otrzymałam istną eksplozję akcji oraz zaskoczenia. Nie zawsze odpowiada mi narracja pierwszoosobowa, ale tutaj bardzo dobrze odbierałam postać zarówno Cecile jak i Tristana, także z wypiekami na policzkach chłonęłam opisywane przez nich zdarzenia.

Styl autorki jest lekki, ale przyjemny. Podobało mi się z jaką łatwością D. L. Jensen przedstawiła zarówno wydarzenia odbierane przez głównych bohaterów, jak i ich uczucia. Obserwowanie jak Tristan i Cecile zmieniają nastawienie wobec siebie, poczynając od nienawiści do miłości, sprawiło mi nie lada frajdę. Również sekrety związane z rasą trolli, jaki ich magią przyczyniły się do tego, że chciałam za wszelką cenę je poznać, a to wiązało się znów z moim pragnieniem dalszego czytania książki. Kolejny wątek, który powodował, że chciałam zagłębiać się dalej w tę historię to rebelia przeciwko tyranii króla oraz wyżej postawionych jednostek, z Tristanem na czele buntowników. Te wszystkie elementy fabularne dały mi nieźle w kość, do tego stopnia, iż… skończyło się to wielkimi sińcami pod moimi oczami.

Trochę gorzej wygląda sytuacja z opisami, zarówno ukazywane miejsca, jak i postacie nie wydają mi się zbyt barwne przedstawione, ale zapewne wynika to z prowadzonej przez autorkę narracji pierwszoosobowej. Zostajemy zmuszeni do poznawania odczuć głównych bohaterów, jak i rozgrywających się na ich oczach wydarzeń, dlatego reszta jest trochę zaniedbana. Nie jest to jednak aż tak widoczne, zarówno szybka akcja, ciekawe dialogi, jak i osobowość Cecile oraz Tristana dominują w powieści, dlatego reszta stanowi wyważone tło.

Pod koniec czytania książki miałam odrobinkę wrażenie, że autorka zaczyna rozwlekać całą historię, by tylko dodać więcej dramaturgii. Myślę, że gdyby pominęła zdarzenia z kilku rozdziałów to byłoby ciut lepiej dla całości. Nie jest to jakaś ogromna wada, ale w pewnym momencie fabuła zaczęła mnie delikatnie nudzić… chociaż zakończenie samo w sobie zachęciło mnie do kontynuowania tej serii.

Czy polecam? Tak! Jeśli jesteście fanami wartkiej akcji, książek bazujących na historiach rodem z baśni, rozbudowanych wątków romantycznych oraz bohaterek przeznaczonych do uratowania cywilizacji, to jest to opowieść dla Was.

Okładka jest matowa z wygrawerowanymi napisami i przedstawia ilustrację młodej kobiety trzymającej szklany kwiat. Na klapach zamieszczono notę biograficzną autorki oraz reklamę kolejnej części serii. Czcionka jest ładna, duża i czytelna.

 

Podsumowanie:

+ wartka akcja

+ ciekawie przedstawiona historia

+ rozbudowany wątek romantyczny

+ lekki styl autorki

+ fabuła bazująca na baśni

+ okładka książki

- brak

 

Ilość stron: 432

Wydawnictwo: Galeria Książki

Gatunek: fantasy

Rok wydania: 2016 (z 2014)

Dla kogo: dla osób lubiących książki na podstawie baśni, z bogatym wątkiem romantycznym, z szybkimi zwrotami akcji

Archiwum

Szukaj