Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holly Black. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holly Black. Pokaż wszystkie posty

22.07.2021

"Królowa niczego" Holly Black

Brak komentarzy:

 

Po dłuższym czasie powracam do Was z recenzją ostatniej części trylogii „Okrutnego księcia” autorstwa Holly Black. „Królowa niczego” opowiada o losach Jude po haniebnym zesłaniu przez Cardana do krainy śmiertelników. Jude nie jest już cieszącym się sławą seneszalem króla, lecz zwykłą dziewczyną zmuszoną do życia w swoim świecie. Bohaterka nie może pogodzić się z utratą władzy i korony, dlatego zaczyna knuć zemstę. Wkrótce nadarza się doskonała okazja do jej realizacji.


 

Władzę o wiele łatwiej zdobyć, niż utrzymać. Taką bolesną lekcję odebrała Jude, gdy w zamian za królewski tytuł zwolniła złego króla Cardana z przysięgi posłuszeństwa. Teraz jest królową elfów, lecz na wygnaniu i wyczekuje okazji , by odzyskać, co utraciła. Sposobność pojawia się w osobie Taryn, nielojalnej siostry bliźniaczki, której śmiertelnemu życiu zagraża teraz śmiertelne niebezpieczeństwo. Aby ją ratować, Jude ryzykuje własnym życiem; zakrada się w przebraniu na elfowy dwór, choć oznacza to konfrontację z Cardanem i własnymi uczuciami. Tymczasem w krainie elfów trwają przygotowania do krwawej wojny. Los rzuca Jude daleko na tyły przeciwnika czego królowa nie omieszka wykorzystać w swojej własnej grze o tron.” Niemal umierałam z ciekawości, gdy sięgałam po ten tom. Nie przypuszczałam, że Jude znajdzie się w tak miernej sytuacji i zostanie wygnana do swojego świata, który całkowicie zapomniał o istnieniu sióstr bliźniaczek oraz córki Madoka, Vivienne. Nasza bohaterka musi radzić sobie sama, nie mogąc podjąć żadnej pracy ani kontynuować nauki z uwagi na fakt, że została uznana za zmarłą. Przyjmuje więc zlecenia z rąk elfów przebywających w krainie śmiertelników. W ten sposób natrafia na zadanie przegnania elfki eliminującej przedstawicieli własnego gatunku. Okazuje się, że to Grima Mog, były Generał Wojsk Zębatego Dworu. Kiedy Jude zdobywa od niej informacje o zagrożeniu dla życia Cardana, postanawia udać się do wymiaru elfów pomimo ciążącej na niej kary śmierci. Okazja nadarza się, gdy do mieszkania jej siostry przybywa Taryn, która ma zostać przesłuchana w sprawie zabójstwa Lokiego. Jude postanawia udawać swoją bliźniaczkę, by oszczędzić siostrze przykrości i samej zorientować się o tym, co się dzieje na dworze. Na skutek fatalnego zbiegu okoliczności, Jude ponownie zostaje wciągnięta w świat intryg, zaś jej życie kolejny raz wisi na włosku. Tym razem jednak, jej upadek może pociągnąć za sobą również całe elfie imperium zwłaszcza, że przepowiednia odnośnie losów króla Cardana zaczyna się sprawdzać na oczach całego ludu. Czy Jude uda się odwrócić klątwę? A może dla niej i ukochanego króla nie ma już ratunku?

Holly Black jak zwykle świetnie wywiązała się z zadania. Czytając „Królową niczego” otrzymujemy pakiet doskonale skonstruowanej akcji pchającej czytelnika w sam środek wydarzeń, od których ciężko odejść chociażby na chwilę. Bohaterka zaskakuje na każdym kroku i nakręca fabułę, dzięki czemu jej przygody na długo zapadają w pamięć. Jeżeli czytaliście moją recenzję dotyczącą pierwszego tomu, to wiecie, że byłam bardzo niezadowolona z głównej postaci, na szczęście wszystko zmieniło się w drugiej części i tak już pozostało. Co prawda, porównując oba ostatnie tomy dochodzę do wniosku, że „Złego króla” czyta się odrobinę lepiej z uwagi na więcej intryg i niespodziewanych zwrotów treści, ale i tak jest dobrze. Samo zakończenie jednak udało mi się przewidzieć, ale zaliczam się do grona wybrednych czytelników, których bardzo trudno zadziwić, więc nie jest to wadą książki.

Szata graficzna została starannie przygotowana przez wydawnictwo, podobnie jak poprzednie części. Na okładce widnieje ilustracja złamanej korony i węża na tafli zamarzniętej wody ze śladem krwi łudząco przypominającej roślinę. Napisy zostały ozdobione srebrnym drukiem, ładnie komponującym się z całością. Wnętrze publikacji zajmują rysunki korony przy numeracji stron oraz drzew przykrytych śniegiem przed konkretnymi częściami książki. Rozdziały także są udekorowane wizerunkiem zamarzniętych rogów, przerywniki zaś opatrzono rysunkami konstelacji gwiezdnych. Dodatkowo zamieszczono w środku mapkę krain elfów. Na przedłużeniach okładki dodano krótkie streszczenie fabularne oraz notę biograficzną autorki, zaś z tyłu lektury zawarto fragment powieści i cytaty polecające. Uwaga, będę się powtarzać – uwielbiam tak wydane książki pod względem graficznym!

 

Podsumowanie:

+ szybka akcja książki

+ nieprzewidywalne zwroty fabularne

+ postacie mocno ingerujące w akcję

+ mapka krainy wykreowanej przez autorkę

+ szata graficzna książki

- brak

 

Ilość stron: 376

Wydawnictwo: Jaguar

Rok wydania: 2020 (z 2019)

Gatunek: fantastyka, paranormal romance

Dla kogo: dla młodzieży, dla fanów opowieści o elfach i wróżkach

 

 

21.06.2021

"Zły król" Holly Black

Brak komentarzy:

 

Trochę czasu minęło od kiedy podzieliłam się z Wami moją opinią na temat „Okrutnego księcia” Holly Black i szczerze, nie ciągnęło mnie do kontynuacji. Pierwsza część losów Jude nie zachwyciła mnie na tyle, by prawić peany nad twórczością autorki, dlatego długo zwlekałam z sięgnięciem po kolejne tomy. Bohaterka irytowała mnie na tyle, by skutecznie zniechęcić się do czytania drugiej części i bardziej z przymusu niż z chęci, zebrałam się w końcu i poświęciłam wolną chwilę na zapoznanie się ze „Złym królem”. Jak już przełamałam pierwsze lody, okazało się, że czytana przeze mnie książka nie jest taka zła. Z tą myślą przewertowałam następne rozdziały i już przepadłam. Nie mogłam przestać czytać!


 

Kiedy Jude odkryła, że Dąb jest prawowitym dziedzicem tronu Krain Elfów, postanowiła zrobić wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo młodszemu bratu. Związała przysięgą Cardana – który przez rok i jeden dzień pozostanie jej posłuszny – i w ten sposób przejęła faktyczną władzę. Ale król elfów używa wszystkich dostępnych mu sposobów, by podważyć autorytet Jude i uniemożliwić jej sprawowanie kontroli nad Krainą Elfów. Nie przeszkadza mu w tym nawet silniejsze uczucie, jakie zaczyna żywić do dziewczyny.” Akcja powieści rozgrywa się pięć miesięcy po wydarzeniach przedstawionych w „Okrutnym księciu”. Jude nie przypomina już posłusznej śmiertelniczki znanej nam z poprzedniej części. Dziewczyna odkrywa w sobie niepohamowaną żądzę władzy i sprytnie korzysta z dostępnych jej środków, by podważać autorytet króla Cardana. Ponieważ zależy jej na osadzeniu na tronie Dęba, stara się by Cardan był jej posłuszny i nie wikłał się w polityczne zagrywki elfów. Monarcha jednak coraz bardziej próbuje uwolnić się od wpływu Jude.

Jakby nie miała i tak zbyt wiele problemów, dziewczyna wykrywa spisek przeciwko władcy. Królowej Toni zależy na małżeństwie Cardana i jej córki Nicassi, do czego Jude absolutnie nie może dopuścić. Alternatywą jest wojna pomiędzy królestwem wody i ziemi. Okazuje się, że także na dworze ktoś knuje za jej plecami, zaś odkrycie zdrady całkowicie wstrząsa naszą bohaterką. Czy uda jej się zapobiec rozlewowi krwi? A może sama stanie się ofiarą?

Kontynuacja przygód Jude znacznie różni się od tych znanych nam z pierwszej części. Tam bohaterka była nic nieznaczącą śmiertelniczką, pogardzaną od urodzenia, wyszydzaną i krzywdzoną na każdym kroku. Jej decyzje wydawały mi się nieprzemyślane i chaotyczne, w tym tomie jest dużo, dużo lepiej. Jude musi podejmować naprawdę ważne rozwiązania polityczne oraz szukać sojuszników tam, gdzie tylko to jest możliwe. Podobało mi się, kiedy potrafiła przewidzieć zachowania oponentów i sama próbowała oszacować własne strategie działań kilka kroków do przodu. Mam również wrażenie, że autorka trochę się rozwinęła, co widać przy szybko zmieniającej się akcji oraz dialogach. Najgorszy moment nastąpił, kiedy  udało mi się odprężyć przy zakończeniu książki… nagle bach! I nie mogłam uwierzyć temu, co czytam. Ostatnie strony totalnie mnie zaskoczyły i aż zacieram rączki na to, co mogła przygotować dla nas Holly Black w trzecim tomie. Podejrzewam, że będzie się działo jeszcze więcej!

Oprawa graficzna książki też jest niczego sobie. Każdy rozdział jest ozdobiony wizerunkiem wody, ponumerowane strony skrywają rysunek fiolki z tajemniczą zawartością, przerwy między tekstem ilustrują małe ważki. Pierwsze strony ukazują mapkę z krainą Elfhame, zaś wstęp do konkretnych części otwierają cytaty. Całą książkę podzielono na dwie części. Okładka przedstawia nam wizerunek korony, tym razem w wodzie, co nawiązuje do królestwa Toni, według fabuły. Litery ozdobiono srebrnym drukiem. Na przedłużeniach okładki zamieszczono streszczenie i notę biograficzną autorki. Bardzo lubię kiedy nie tylko treść publikacji, ale także jej wizerunek można ocenić pozytywnie i tak jest w przypadku „Złego króla”.

 

Podsumowanie:

+ wciągająca historia

+ bohaterka przestała irytować

+ ciekawie przedstawione rozgrywki polityczne elfów

+okładka książki

- brak

 

Ilość stron: 392

Wydawnictwo: Jaguar

Rok wydania: 2019

Gatunek: fantastyka

Dla kogo: dla młodzieży, dla osób lubiących historie o wróżkach, elfach, faerie

8.02.2021

"Okrutny Książę" Holly Black

Brak komentarzy:

 

Zachęcona pozytywnymi recenzjami „Okrutnego Księcia”, czym prędzej zabrałam się za „pałaszowanie” lektury. Niestety, zbyt wiele obiecywałam sobie podczas czytania i chyba dlatego im bardziej wgłębiałam się w historię ukazaną przez Holly Black, tym mocniej narastało we mnie rozczarowanie, bohaterowie drażnili, a sama fabuła wydała się dość nijaka. Może to efekt czytania innych pokrewnych tematów – w końcu ile można pisać o wróżkach, elfach i innych podobnych tworach, ale skoro taka moda to chyba pozostaje mi zacisnąć zęby i jakoś to znieść.


 

Główną bohaterką książki jest Jude – typowa nastolatka z nietypowymi problemami. W dzieciństwie razem ze swoimi siostrami zostaje uprowadzona ze świata śmiertelników przez niejakiego Madoka, którego specjalnością jest rozlew krwi. Pozbawione przez niego rodziców, wychowujące się z dala od ludzi siostry, przystosowują się do życia w krainie długowiecznych elfów. Jude nie ma łatwego życia. Niemal codziennie musi znosić docinki na temat swojego pochodzenia i odmienności. W przystosowaniu się nie pomaga również jej charakter, a zwłaszcza raniona często duma. To przez nią ląduje bez przerwy w tarapaty. Jej największym wrogiem jest Cardan – książę elfów, uparcie dokuczający na każdym kroku. Jude jeszcze nie wie, że dzięki rywalizacji powstałej między nią, a Cardanem, zdobędzie umiejętności bardzo potrzebne do ochrony przyszłego króla elfów.

Muszę przyznać, że tę historię czyta się dość szybko i jednym tchem, zwłaszcza ze względu na akcję pędzącą na czytelnika jak lawina. I to jedyna zaleta książki. Moje zastrzeżenia budzi sam charakter głównej postaci. Jak ta Jude mnie irytowała… czasem miałam wrażenie, że zwyczajnie brakowało jej rozsądku. Pchała się zawsze tam, gdzie nie trzeba, podejmowała decyzje kompletnie pozbawione sensu, chociaż wiedziała doskonale w jak trudnej może znaleźć się sytuacji. Podejrzewam, że na tej zasadzie autorka budowała napięcie, ale przez takie rozwiązania jedyne na co miałam ochotę, to mocno walnąć się w głowę. Inni bohaterowie wcale nie byli lepsi. Każdy z elfów albo chciał zrobić krzywdę Jude, albo się z nią bratał. Zabrakło mi tutaj rozwiązań „pomiędzy”. Zbytnia skłonność do przemocy ze strony jej nieprzyjaciół także mi nie pasowała, podejrzewam, że pisarka próbowała ukazać krwiożerczość wykreowanych przez nią istot, ale trochę w niektórych momentach przesadziła (nie, nie chodzi mi tutaj o brutalność, ale o brak rozwagi w zachowaniach postaci).

I teraz żeby nie było, że jestem ciągle na nie: pomijając te wszystkie wady i przymykając oko na zachowania bohaterów, książka jest całkiem, całkiem, jeżeli nie próbujecie szukać perełek wśród literatury, tak jak ja to czasem robię. Mój błąd polegał na tym, że spodziewałam się zbyt wiele. Natomiast, jeżeli lubicie książki o prostym stylu i chcecie czasem się „odmóżdżyć” oraz szukacie prędkiej akcji – śmiało sięgajcie po „Okrutnego Księcia”. Może akurat Wam się spodoba? W końcu ile blogów omawiających powieści, tyle opinii.

Na pewno na uwagę zasługuje okładka książki. Delikatna gałązka na białym tle, na której  zaczepiona jest korona, adekwatnie nawiązują do powieści i przedstawionych w niej bohaterów. Litery wraz z koroną są delikatnie pozłacane, co bardziej przykuwa wzrok. Standardowo okładka jest przedłużona, na jej zagięciach zamieszczono krótką notę o autorze i reklamy wydawnictw. Rozdziały są ozdobione kwiecistymi rysunkami, odstępy w tekście oddzielono ilustracją miecza, zaś na początku znajduje się mapka krainy elfów. Sama książka została podzielona na dwie części, na początku każdej z nich dodano wiersz, także upiększony kwiatami. Każdą stronę udekorowano malutką ikoną dębu. Uwielbiam tak dopieszczone graficznie książki.

 

Podsumowanie:

+ szybkość akcji

+ grafika wewnątrz książki

+ okładka książki

- irytujący bohaterowie

- dość oklepany wątek o elfach

 

Ilość stron: 424

Wydawnictwo: Jaguar

Rok wydania: 2018

Gatunek: paranormal romance, fantastyka

Dla kogo: dla młodzieży

Archiwum

Szukaj