Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Grabowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Grabowska. Pokaż wszystkie posty

28.04.2023

"Dar miłości" Katarzyna Grabowska

Brak komentarzy:

 


Przychodzę do Was z recenzją kontynuacji losów Elizabeth i Rodericka, bohaterów poznanych w „Mężczyźnie z przepowiedni” Katarzyny Grabowskiej. Elizabeth i Roderick przeprowadzili się do Ameryki i są założycielami miasta Elizabethtown. Upojeni swoją miłością, wychowują adoptowanego syna, Kyle’a.

6.02.2023

"Mężczyzna z przepowiedni" Katarzyna Grabowska

Brak komentarzy:

 

Wampirzy motyw to moja słabość, dlatego jeśli takowy pojawi się w książce to zazwyczaj biorę ją w ciemno. Seria „W kolorze krwi” od Katarzyny Grabowskiej była mi znana w swojej pierwszej wersji, dlatego bardzo się ucieszyłam mogąc zapoznać się z nią po raz kolejny, tym razem w nowszym wydaniu. Pierwszoplanową postacią jest młodziutka, zaledwie siedemnastoletnia Elizabeth, która po utracie rodziców przenosi się z Londynu do wiejskiej posiadłości. Tam musi nauczyć się żyć słuchając we wszystkim starszego od niej brata Lucasa. Nawykła do wydawania rozkazów i postępowania według swoich zachcianek, co rusz popada z nim w konflikty. Pewnego razu do jej uszu dociera wieść o grasującej w pobliżu bestii. Postanawia zasięgnąć porady u lokalnej wiedźmy, postrachu okolicy i jedynej osoby, która potrafi przewidywać przyszłość i wobec której bestia jest bezradna. Wiedźma wróży jej wielką miłość, ale sama wydaje się kierować również własnym interesem. Niedługo potem Elizabeth spotyka na swej drodze Rodericka Robillarda, skrywającego mroczny sekret. Czy ich miłość przezwycięży piętrzące się przed nimi trudności? Jaką ofiarę będzie musiała ponieść Elizabeth? Jaką tajemnicę ukrywa przed nią Roderick?



(Opis wydawcy): „Czy miłość może być wieczna? Czy może przekraczać granice czasu i przezwyciężać śmierć? W dziewiętnastowiecznej Anglii zaczyna się historia, która swój prawdziwy początek ma jednak we wczesnym średniowieczu, kiedy to młody arystokrata Roderick Robillard przestał być człowiekiem. Przez lata wiódł żywot bestii, siejąc postrach wśród okolicznych mieszkańców, ale jego osamotnienie dobiega końca wraz z chwilą, gdy do opuszczonego dworu wprowadzają się Lucas Westmoore i jego siedemnastoletnia siostra Elizabeth. Przepowiednia Caroline, wiedźmy z lasu, zaczyna się wypełniać. Tylko czy będąc istotą ciemności, można przejść na stronę światła? A jeśli tak, to jaką cenę trzeba za to zapłacić?

Bardzo lubię styl Katarzyny Grabowskiej, ponieważ jest lekki i wciągający, a jednocześnie autorka posiada bogaty zasób słownictwa, dzięki któremu bardzo przyjemnie czytało mi się tę książkę. Historię głównej bohaterki czytelnik ma okazję poznać poprzez trzecioosobową narrację, skupiającą się na wydarzeniach i zachowaniu postaci. Opisy K. Grabowska dawkuje stopniowo, nie zanudzając odbiorcy, a jednak podaje dużo interesujących szczegółów tak, iż można dobrze wczuć się w przygody Elizabeth i Rodericka.

O ile sam styl, jak i umiejętność snucia opowieści są na dobrym poziomie, o tyle fabuła jakoś do mnie nie trafiła. Przede wszystkim główna bohaterka wydawała mi się strasznie infantylna, zarozumiała i zanadto pewna siebie. Nie zapałałam do niej sympatią na samym początku, później wraz z rozwojem akcji coraz bardziej zaczynałam jej współczuć i podziwiałam silną wolę, więc trochę się zrehabilitowała w moich oczach. Kolejna sprawa to wątek romantyczny. Jakoś za dużo było w tym wszystkim dla mnie przeznaczenia, boskich znaków, podziału na dobro i zło i przesłania o miłości, która rzekomo może zbawić cały świat. Cała historia wydawała mi się zanadto pełna idealizowania i ukazywania postaci jako skrajnie dobrych albo skrajnie złych. Zabrakło mi również elementów zaskoczenia, odbiorca może domyślić się wielu wydarzeń dużo wcześniej, sporo pojawiających się motywów zdaje się oklepanych (mam na myśli bogatego wampira, przerwany ślub, bestię siejącą zniszczenie wśród wieśniaków itd.). Za to na uwagę zasługuje taka postać jak Caroline oraz częściowe wyjaśnienie samego wampiryzmu, tutaj widać, że autorka wprowadziła sporo elementów od siebie i ciekawie jej to wyszło.

Akcja powieści nie pędzi jak szalona, ale też nie stoi w miejscu. Wciągający styl, jak i stopniowo rozkwitające uczucie pomiędzy dwójką głównych bohaterów, zagrożenie ze strony przeznaczenia oraz żądny zemsty wróg są dość interesujące. Najbardziej wciągnęłam się już pod koniec książki i żałuję, że muszę czekać na kolejny tom.

Czy polecam? Wydaje mi się, że jeśli lubicie tematykę romantycznych wampirów i romanse paranormalne to książka powinna się Wam spodobać. Trochę ubolewam nad przewidującą fabułą i małą ilością elementów fantastycznych, również przedstawienie postaci jako skrajnie dobrych lub złych nie przypadło mi do gustu. Książka ma swoje wady, ale też nie jest do końca zła, najlepiej przeczytać ją samemu, by wyrobić sobie opinię.

Na okładce umieszczono zdjęcie elegancko ubranego mężczyzny. Na przedłużeniach oprawy znajduje się nota biograficzna autorki i fragment książki. Czcionka jest duża, czytelna i sprzyjająca szybkiemu czytaniu. Rozdziały ozdobione są grafiką kobiety w sukni.

Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Videograf.

Podsumowanie:

+ lekki styl autorki

+ motyw romantycznych wampirów

+ konstrukcja powieści

+ zakończenie książki

+ akcja z czasów dziewiętnastego wieku

- mało elementów fantastycznych

- infantylna bohaterka

- postacie przedstawione jako skrajnie dobre lub złe

 

Liczba stron: 336

Wydawnictwo: Videograf

Gatunek: romans paranormalny

Rok wydania: 2023

Dla kogo: dla miłośników powieści o wampirach przedstawionych w romantyczny sposób.

14.02.2022

"Miłość w prezencie" Antologia

Brak komentarzy:

 

Ponieważ dzisiaj są walentynki, nie mogło zabraknąć recenzji odnoszącej się do tego święta. „Miłość w prezencie” to zbiór opowiadań, w którym zamieszczono prace aż dziewięciu polskich autorek i są to: Małgorzata Falkowska, Katarzyna Grabowska, Joanna Jax (Jakubczak), Magdalena Jarząbek, Ewelina Nawara, Roma Nowicz, Kennedy Walker, Magdalena Witkiewicz i Agnieszka Zakrzewska. Wszystkie opowieści poruszają temat miłości – zarówno tej namiętnej, jak i romantycznej. Każda z nich potrafi porządnie zawrócić w głowie!



Dziewięć wyjątkowych opowiadań znakomitych polskich autorek, dzięki którym zapomnicie o całym świecie. Kolacja we dwoje? Weekend w malowniczym zakątku? A może wieczór przy kominku? Miłość czuć w powietrzu nie tylko w walentynki, a gesty i pełne czułości spojrzenia każdego dnia dają pewność, że dwa serca biją wspólnym rytmem. Ale to także przypadkowe spotkania, namiętny taniec splecionych ciał, pożądanie i uczucie, które może wrócić po latach, by w monotonię życia wnieść nadzieję na spełnienie. Miłość nie pyta o metrykę, ona przychodzi niepostrzeżenie lub spada jak grom z jasnego nieba w najbardziej nieoczekiwanym momencie.

Pierwsze opowiadanie Na ratunek „Venus” autorki Małgorzaty Falkowskiej dotyczy historii kobiety – dziennikarki – która codziennie w klubach poznaje nowych, interesujących partnerów. Muszę przyznać, że końcówka trochę mnie zaskoczyła i nie spodziewałam się, że autorka postanowi rozwinąć sprawę w ten sposób. To tak jakby ukryta opowieść w opowieści.

Ścieżki przeznaczenia Katarzyny Grabowskiej to opowiadanie, które jest ukłonem w stronę stałych czytelników i zostało napisane, by zaspokoić ciekawość tych najbardziej zaintrygowanych dalszymi losami bohaterów serii „Wszystkie nasze chwile”. Historia prezentowana jest z punktu widzenia Jacka i toczy się trzy lata po wydarzeniach przedstawionych w ostatnim tomie cyklu. Cieszę się, że mogłam dowiedzieć się więcej o Weronice, Jusufie i samym Jacku, chociaż za tym ostatnim nie bardzo przepadam.

Magdalena Jarząbek w Śnieżce Amora otwiera przed czytelnikami opowieść o zdradzonej kobiecie, która razem ze swoimi przyjaciółkami świętuje w walentynki dzień singla. Dziewczyny jadą aż do Zakopanego, by tam zapomnieć o facetach. Los szykuje im jednak ciekawą niespodziankę. To opowiadanie bardzo przypadło mi do gustu, chociaż sporo w nim pikanterii, to świetnie się bawiłam podczas czytania i nie ukrywam, że chciałabym poznać dalszy ciąg przygód Ewy.

Upadły Anioł Joanny Jax to historia o miłości, która rozgrywa się w czasach przed II Wojną Światową. Astrid Plessen poznaje w pociągu tajemniczego Emmanuela, który jest komunistą. Chociaż młoda kobieta nie zgadza się z jego poglądami, jest zauroczona samym mężczyzną. Wkrótce ich znajomość przeradza się w coś więcej. Jest to moje ulubione opowiadanie z całej Antologii!

Ewelina Nawara w Untouchable pokazuje namiętną relację pomiędzy Matteo, a Arią. On jest prawą ręką szefa i najlepszym egzekutorem mafii. Ona jest nietykalna – to córka szefa mafii i jedyna osoba, której pragnie Matteo. Oboje pałają do siebie zakazanym uczuciem, które może w każdej chwili sprowadzić ich na niebezpieczną drogę. Bardzo podobała mi się ta historia!

Zabójczy szef autorki Romy Nowicz opowiada o Marcie Anielewicz, którą trzy miesiące wcześniej zdradził chłopak. By zapomnieć o dawnej miłości przenosi się do innego miejsca zamieszkania. Jest nowa na komendzie i od razu dostaje trudne zlecenie – ma być sekretarką jednego z biznesmenów podejrzanych o przestępstwo. Ponieważ policjanci nie mogą znaleźć na niego haka, ma to zrobić Marta. Wszystko się komplikuje, gdy kobieta zaczyna pałać uczuciem do tymczasowego przełożonego. Historia pełna namiętności i zagadek, uwielbiam takie połączenia!

Opowiadanie Kennedy Walker pt. Gorące zlecenie skupia się na losach Mel, która jest łowczynią nagród. Gdy jej celem staje się Aiden Jones, młody i ambitny polityk, stara się go uwieść, by później pozbawić życia. Niestety romans szybko wymyka jej się spod kontroli. Jak zakończy się ta znajomość? Bardzo wciągnęłam się podczas czytania i trochę żałuję, że niektóre wątki potoczyły się w ten sposób. Nie mogę się powstrzymać od myślenia: co będzie dalej?

Magdalena Witkiewicz to jedna z moich ulubionych polskich autorek, dlatego z miłą chęcią sięgnęłam po jej pracę. Mostek miłości to bardzo ciepła opowieść o utraconej miłości, która odnajduje się po wielu latach. Genowefa spotyka młodego Kacpra i streszcza mu najciekawsze fragmenty swojego życia. Razem szukają kłódek na moście, będących świadectwem ich niespełnionych miłości. Nie przypuszczają, że dzięki wspólnej pomocy uda im się odzyskać coś, co dawno utracili.

Ostatnie opowiadanie Miłość na Rockaway Beach Agnieszki Zakrzewskiej to dość zabawna opowieść o Lindzie i Jasonie, którzy wybierają się na imprezę walentynkową w przebraniach i przypadkiem na siebie wpadają. Ich nagłe spotkanie zmienia im plany, ale dzięki nim decydują się na krok, którego potrzebowali w swoim życiu. Lekka i zabawna historia o tym, że czasem warto odpuścić i podążyć za głosem serca.

Nie spodziewałam się, że antologia może mnie tak zachwycić. Moje ulubione historie to: „Upadły anioł”, „Untouchable”, „Zabójczy szef”, „Gorące zlecenie” i „Mostek miłości”. Ich fabuła bardzo mnie wciągnęła i mam ochotę sięgnąć po więcej książek autorek. Każde z opowiadań zamieszczonych w publikacji ma w sobie to coś i zachęcam Was do ich przeczytania, jeśli lubicie temat walentynek, czy też miłości.

Okładka przedstawia parę ukrytą za balonowym sercem. Litery tytułowe są ładnie uwypuklone i ładnie odbijają światło. Na klapach zamieszczono zdjęcia autorek, zaś wnętrze ukazuje fotografie książek wydanych w wydawnictwie (swoją drogą to świetna ściąga, z której na pewno skorzystam). Każde opowiadanie poprzedza biografia autorki wraz z rysunkami serduszek. Czcionka jest duża, dzięki czemu szybko czyta się tekst.

 

Podsumowanie:

+ zbiór wielu autorów

+ okładka i szata graficzna

+ ciekawe historie o miłości

- brak

 

Ilość stron: 352

Wydawnictwo: Videograf

Gatunek: obyczajowy, romans

Rok wydania: 2021

Dla kogo: dla fanów antologii i historii o miłości

3.01.2022

"Za rok o tej porze" Katarzyna Grabowska

Brak komentarzy:

 

Czy kojarzycie cykl „Wszystkie nasze chwile” lub „Gorszy syn”? Katarzyna Grabowska odsłania przed nami swoje kolejne dzieło. „Za rok o tej porze” tym razem nie jest częścią serii, lecz osobną powieścią, w której poznajemy losy Andrzeja i Joli. Andrzej to ukrywający się pod fałszywym nazwiskiem policjant, którym kieruje zemsta wobec własnego brata. Jola to skromna dziewczyna z bidula, nauczona podporządkowywania się i tkwiąca w związku z Marcinem, w którym do tej pory była zakochana. Traf sprawia, że ścieżki Joli i Andrzeja przecinają się i żadne nie potrafi zapomnieć o tym drugim. Jak to jednak w takich historiach bywa, życie co rusz podkłada im różnorodne przeszkody, by nie mogli być razem.



W świetle noworocznych fajerwerków, przy blasku walentynkowych świec, w słońcu i w deszczu, pod rozgwieżdżonym niebem i wśród choinkowych lampek. Czasami miłość pojawia się w najmniej odpowiednim momencie… Jola, która nigdy nie zaznała rodzinnego ciepła, w związku z Marcinem, policjantem z łódzkiej komendy, odnalazła stabilizację i bezpieczeństwo. Zrezygnowała z własnych pragnień, aby podporządkować się wymagającemu partnerowi. Nie marzyła o miłości, będąc pewną, że to, co otrzymała od losu, wystarczy jej do szczęścia. Marcin stał się dla niej centrum wszechświata i tak miało być już zawsze. Przypadkowe spotkanie na balu sylwestrowym, krótki taniec i skradziony pocałunek o północy odmieniają życie Joli. Od tej pory nie może przestać myśleć o przystojnym, tajemniczym Andrzeju, który pojawił się tak nagle i sprawił, że jej serce zaczęło szybciej bić. Kim jest Andrzej? Po co przyjechał do Polski? Dlaczego tak bardzo zależało mu na przenosinach ze stołecznej komendy do Łodzi? Czy miłość do kobiety stanie mu na drodze do realizacji celu? Kobieta uwikłana w związek z dwoma mężczyznami. Poczucie obowiązku walczące z uczuciem. Zdrada, namiętność, zemsta, a wszystko to wplecione w gangsterskie porachunki i rozgrywające się w łódzkich plenerach.” Zbliża się sylwestrowy bal organizowany dla pracowników łódzkiej komendy. Marcin wybiera się z Jolą, by pochwalić się znajomym swoją piękną dziewczyną. Nie przychodzi mu wcale do głowy, że w trakcie takiej imprezy powinien się nią zajmować. Gdy upija się razem z kolegami, zjawia się nowy dowódca łódzkiej komendy policji, Andrzej Gawroński. Jest zauroczony nieco nieśmiałą Jolą, która wydaje się robić wszystko, aby go odepchnąć. Udaje mu się jednak skraść nie tylko taniec z nią, lecz także pocałunek, którym Jola delektować się będzie jeszcze bardzo długo. Oboje są sobą zafascynowani na tyle, by myśleć o ponownym spotkaniu. Jola po sylwestrowej nocy nie potrafi patrzeć na swojego dotychczasowego partnera tak jak do tej pory. Los sprawia jednak, że nie może uwolnić się od związku z Marcinem, zaś upodobanie Andrzeja do adorowania kobiet przyczynia się do rozczarowania jego postawą.

Andrzej pracuje nad sprawą, będącą jego osobistą vendettą. Dla niej potrafi postawić na szali wszystko, co ma dla niego największe znaczenie… prócz Joli. Dziewczyna zawróciła mu w głowie na tyle, że nie umie przestać o niej myśleć. Niestety, zagranie Joli skutecznie odpycha go od dalszego działania. I chociaż stara zapomnieć o pięknej kobiecie, z którą tańczył na balu, serce nie słucha argumentów. Wszystko zmienia się, gdy do kraju przylatuje jego koleżanka, Dominika. Chcąc zagłuszyć wspomnienie o Joli, szybko rzuca się w jej ramiona, chociaż zdaje sobie sprawę, że może tego żałować. Decyzje podejmowane przez Andrzeja, nie tylko związane z Dominiką, szybko się na nim mszczą. Wkrótce Andrzej zmierzy się z bolesnym upadkiem… lub nie. Policjant ma wciąż ważny atut w rękawie, tylko czy odważy się po niego sięgnąć?

Muszę Wam wyznać, że porządnie wciągnęłam się w tę historię. Wszystko z sprawą pióra Katarzyny Grabowskiej, która ponownie oczarowała mnie swoim stylem. I chociaż zdarzało mi się wcześniej pomarudzić przy serii „Wszystkie nasze chwile”, to kolejna „Gorszy syn”, jak i obecna książka „Za rok o tej porze” są dowodem na to, że autorka wprawiła się w pisaniu i tworzy cuda. Każda jej wydawana powieść staje się coraz lepsza, dlatego nie mogę się doczekać następnych.

Wspomniałam już, że bardzo podoba mi się styl autorki. Chociaż książka zalicza się bardziej do lekkich obyczajówek to bogactwo językowe wznosi historię na trochę wyższy poziom. Jest to dla mnie miła odmiana po tych wszystkich młodzieżówkach, a przy tym mogę też się w pełni delektować słownictwem. W dodatku K. Grabowska świetnie oddaje emocje swoich bohaterów i dokładnie ich kreuje, co sprawia, że tekstu się nie czyta, lecz przez niego płynie. I chociaż jednej rzeczy nie lubię – erotyki – to nie ma zbyt wielu takich scen w tej historii, dlatego nie przeszkadzało mi to w czytaniu.

Bardzo polubiłam głównych bohaterów i chociaż ich zachowanie czasem działało mi na nerwy to wydawało mi się uzasadnione oraz potrafiłam je zrozumieć. Zwłaszcza Jolę, która musiała znosić panowanie Marcina (swoją drogą, jak ja gardzę tym człowiekiem!), trochę mniej Andrzeja, ale udało mu się zrehabilitować, także Dominika, Renata i Grzegorz zostali dokładnie i ciekawie przedstawieni. Czarne charaktery nie zostały pominięte, wnosząc intrygujący wkład do całości. Co mogę więcej napisać? Polecam Wam tę książkę, zwłaszcza jeśli lubicie romantyczne historie pełne przeszkód i wyrzeczeń ze strony postaci.

Okładka ukazuje tańczącą parę wśród świateł na granatowym tle. Litery tytułowe są białe i dobrze komponują się z całością. Na przedłużeniach oprawy zamieszczono krótką notę biograficzną autorki i rekomendacje czytelnicze. Czcionka dość mała, czytelna.

 

Podsumowanie

+ bogaty językowo styl autorki

+ dobrze wykreowane postacie

+ ciekawa historia głównych bohaterów

+ okładka książki

- brak

 

Ilość stron: 416

Wydawnictwo: Videograf

Gatunek: obyczajowy z wątkiem kryminalnym, romans

Rok wydania: 2021

Dla kogo: dla wielbicieli historii romantycznych pełnych przeciwności losu

29.07.2021

"Za winy ojca" Katarzyna Grabowska

Brak komentarzy:

 

Przychodzę do Was z recenzją ostatniej części cyklu „Gorszego syna”. „Za winy ojca” to długo oczekiwany przeze mnie finał historii Igora Sokołowa, syna przedstawiciela ukraińskiej mafii i zarazem najgorętszy bohater całej trylogii. W drugim tomie poznaliśmy również Olgę Jagodowską – postać okrutnie dotkniętą przez los i niemal do szaleństwa zakochaną w Igorze. Wydawać by się mogło, że Olga nie mogła mieć większego szczęścia lub większego pecha. Jej miłość dodawała jej skrzydeł, dopóki dziewczyna nie została zmuszona do poświęcenia się by ratować swojego ukochanego. Porwana, sprzedana i zapomniana, może tylko użalać się nad sobą i przeklinać własne fatum. Igor zaś ponownie wpada w ręce uwodzicielskiej Kseni, która wciąż nie zapomniała o swojej zemście.


 

Olga wskutek perfidnego planu Kseni trafia w miejsce, w którym nie obowiązują żadne normy moralne. Odarta z godności i nadziei, nie liczy na ratunek, a jedyną szansę ucieczki upatruje w śmierci. Igorowi trudno pogodzić się ze stratą ukochanej, o której losach nie ma pojęcia. Próbuje na nowo ułożyć sobie życie i wziąć odwet na ojcu. Tylko czy osoba, której ufa, naprawdę chce jego dobra? Co się wydarzy, gdy Igor odkryje bolesną prawdę? Czy będzie w stanie odciąć się od ludzi, którzy tak bardzo go skrzywdzili? A może odezwie się w nim krew Leonida Sokołowa, która nie pozwoli, by winni uniknęli kary? Wybór pomiędzy miłością a zemstą jest trudny, tym bardziej że gra toczy się o życie. Czy w ogóle ktoś może wygrać w tym starciu? Jak zakończy się historia miłości Igora i Olgi w świecie, w którym nikt nie żyje długo i szczęśliwie?” Igor wierzy w słowa Olgi i odchodzi, nie podejrzewając kłamstwa. Nie ma pojęcia, że Ksenia maczała palce w nielegalnej transakcji, pozbywając się konkurentki. Zraniony przez miłość swojego życia, oddaje się całkowicie Kseni, nie wiedząc, że żona szykuje pułapkę na niego i jego ojca. Igor pozbawiony wspomnień i zdany całkowicie na jej łaskę, wydaje się podporządkowany życzeniom Kseni, udającej kochającą żonę i matkę. Kiedy Ksenia wmawia Igorowi, że Leonid porwał ich syna, młody Sokołow okazuje się zdolny do najgorszych czynów, byle odzyskać własne dziecko. Nie zdaje sobie sprawy, że postępuje zgodnie z planem nienawidzącej go żony.

Olga marzyła o skończeniu studiów, pracy we Francji, ślubie z Igorem, wyrwaniu się z biedy. Ratując ukochanego z opresji, sama wpada w ręce oprawców. Zostaje sprzedana do burdelu, gdzie faszerują ją narkotykami. Tam postanawia, że jedyną jej nadzieją jest szybka śmierć. Gdy zostaje wywieziona za granicę, znajduje niespodziewanego sojusznika. Czy dziewczynie uda się uciec? Czy zapomni już na zawsze o Igorze?

Tymczasem komendant Duvall wciąż rozpamiętuje wydarzenia sprzed roku, gdy zamordowano Nadię Sokołow. Nie może pogodzić się ze śmiercią tak pięknej kobiety. Kiedy natrafia na nowy trop, przestaje podejrzewać Igora o morderstwo matki. Nie może podzielić się swoimi przypuszczeniami z kolegami z policji, gdyż prawdopodobnie ktoś z jego otoczenia jest wtyką. Znalezienie dowodów i sprawcy wydaje się być teraz na wagę złota. Czy komisarz Duvall odkryje kto zabił jego ukochaną Nadię? Jak wiele będzie w stanie poświęcić, by sprawiedliwości stało się zadość?

Leonid wie, że już mało czasu zostało mu na sfinalizowanie spraw i odzyskanie skradzionej przez Ksenię teczki. Dopóki jednak Kirił jest po jego stronie, nie musi obawiać się przegranej. Wygląda na to, że Kirił trzyma Ksenię w garści, a ponieważ kobieta wydaje się całkowicie oddana jednemu z jego ludzi, czeka na jej następny krok. Wszystko staje na głowie, gdy otrzymuje wiadomość o odsunięciu ze stanowiska. Nadchodzi czas finalnej rozgrywki. Czy Leonidowi uda się pogodzić z „gorszym” synem? Czy Igor w końcu odzyska pamięć? Czy Kseni zrealizuje swój własny plan? Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedzi, czytając „Za winy ojca” Katarzyny Grabowskiej.

Oj, działo się w tym tomie, działo. Podobnie jak i w poprzednich częściach, tak i tutaj nie można narzekać na brak akcji. Powiedziałabym nawet, że wiele scen z książki przyprawiało mnie o ciarki, tak mocno byłam zżyta z niektórymi bohaterami. Bardzo poruszyły mnie losy Olgi, zwłaszcza kiedy była zmuszana do prostytucji, także Maksyma, syna Igora i Kseni. Co tu dużo mówić – autorka wspaniale umie grać na uczuciach czytelnika, zmuszając do refleksji. W książce nie brakuje również wątków erotycznych (właściwie to jest ich cała masa) i podobało mi się, że pisarka z taką otwartością podchodzi do wielu zagadnień seksualnych, także tych związanych z LGBT. Jak zwykle w twórczości K. Grabowskiej mamy do czynienia z lekkim stylem i ciekawą kreacją postaci (doskonałym przykładem jest jeden z pobocznych bohaterów – Helmut, wielbiciel muzyki klasycznej i sztuki, a zarazem właściciel holenderskiego burdelu), dzięki czemu powieść czyta się szybko i przyjemnie. Jeśli jeszcze nie zapoznaliście się z serią „Gorszy syn”, zachęcam Was do nadrobienia zaległości. Ja żałuję jedynie, że to ostatni tom, w którym występuje Igor.

Okładka jest bardzo podobna do wcześniejszych części. Zdjęcie przedstawia parę – kobietę i mężczyznę – na ciemnym tle. Wydaje mi się, że ze wszystkich okładek, to właśnie ta najbardziej każe zastanawiać się nad losami Igora i Kseni. Podoba mi się, że fotografia tak dokładnie odwzorowuje głównych bohaterów. Na klapach znajduje się nota biograficzna autorki oraz polecenia czytelnicze. Czcionka jest czytelna, dzięki której tekst książki czyta się dość szybko.

 

Podsumowanie:

+ prędka akcja

+ ciekawie wykreowani bohaterowie

+ lekki styl autorki

+ historia zmuszająca do refleksji

+ dobrze ukazane problemy bohaterów

+ ładna okładka

- brak

 

Ilość stron: 384

Wydawnictwo: Videograf

Rok wydania: 2021

Gatunek: romans z wątkiem kryminalnym

Dla kogo: dla fanów romansów mafijnych

5.07.2021

"Bez przeszłości" Katarzyna Grabowska

4 komentarze:

 

Igor Sokołow, główny bohater trylogii „Gorszy syn” Katarzyny Grabowskej, stracił niemal wszystko. Nie pamięta nic ze swojej przeszłości, nie ma rodziny, przyjaciół i bliskich. Niegdyś bogaty syn wpływowego człowieka mafii, teraz musi prowadzić skromne życie, nie mając pojęcia o tym, co wydarzyło się rok wcześniej i kto doprowadził do jego wypadku. Jak poradzi sobie w tak trudnym położeniu? Czy uda mu się odzyskać pamięć?


 

Igor po zamachu na swoje życie traci pamięć i za sprawą Leonida trafia do Polski. Pod fałszywą tożsamością zostaje zatrudniony na jednej z budów. Nie mając pojęcia, kim jest naprawdę, wiedzie skromne życie pełne niewygód i szykan ze strony współpracowników. Olga Jagodowska mimo młodego wieku została już bardo doświadczona przez los. Od śmierci matki zajmuje się prowadzeniem domu i opieką nad młodszą siostrą. Niekochana, osamotniona, terroryzowana przez ojca alkoholika, jest zmuszona zrezygnować z własnych marzeń, by całkowicie poświęcić się swoim najbliższym, którzy jej nie szanują i potrafią tylko wymagać. Ścieżki tych dwojga przypadkowo splatają się ze sobą. Spragnieni bliskości drugiego człowieka, dość szybko dają się ponieść namiętności. Jednak czy ich wspólne plany na przyszłość mogą się urzeczywistnić? Tym bardziej, że przeszłość w osobie Kseni, żony Igora, i jego ojca, Leonida Sokołowa, ponownie daje o sobie znać. Do czego może doprowadzić pragnienie zemsty? Czy miłość ma szansę w starciu z nienawiścią?” Po przeczytaniu pierwszego tomu „W imię zemsty” byłam wręcz głodna poznania dalszych losów Igora. Utrata pamięci sprawiła, że bohater zapomniał o śmierci matki, próbie zabójstwa, dziedzictwie mafii i bolesnej przeszłości związanej ze swoim ojcem. Igor, pod fałszywym nazwiskiem Kłymenko, prowadzi zwyczajne życie przeciętnego robotnika budowlanego, nie podejrzewając nawet, że stale znajduje się pod obserwacją swojego ojca. Kiedy współlokatorzy wyrzucają Igora z mieszkania, pomocną dłoń wyciąga do niego kierownik budowy. Wprowadzając się do niego, poznaje jego sąsiadkę, Olgę. Wkrótce oboje zaczynają pałać do siebie silnym uczuciem, nie zdając sobie sprawy, że ściągają w ten sposób na siebie uwagę nie tylko Leonida, ale również Kseni, która wykorzysta wszystko, by za dawne krzywdy odpłacić się rodzinie Sokołowów. Odarty ze wspomnień i dawnej tożsamości Igor, stanowi idealne narzędzie zemsty, a Ksenia nie spocznie dopóki nie pokona swojego najgorszego wroga.

Jedną z ciekawszych postaci pojawiających się w drugiej części trylogii jest Olga Jagodowska. Losy jej i siostry, którą się opiekuje, Oliwii, bardzo mnie poruszyły. Marzeniem Olgi jest ukończenie studiów i znalezienie satysfakcjonującej pracy, umożliwiającej opuszczenie ojca alkoholika. Niestety, kłopoty finansowe nie pozwalają Oldze na rozwinięcie skrzydeł i realizację tych postanowień. Nie mniej problemów ściąga na nią Oliwia, zafascynowana możliwościami finansowymi, jakie może jej przynieść prostytucja. Kiedy Olga poznaje tajemniczego Igora, wydaje się, że nareszcie życie się do niej uśmiechnęło. Przepełniona nowo poznaną miłością nie podejrzewa, że Igor skrywa sekrety mroczniejsze niż jej najgorsze koszmary. Gdy przeszłość zapuka do ich drzwi, nic już nie będzie takie jak dawniej.

Druga część przygód Igora Sokołowa „Bez przeszłości” bardziej skupia się na losach Olgi, Oliwii i ich ojca, mniej na Igorze, jego ojcu i Kseni. Poznajemy dramatyczne życie rodziny Jagodowskich, borykających się z uzależnieniem od alkoholu, kłopotami finansowymi, niedowartościowaniem i trudami codzienności. Autorka bardzo dobrze zobrazowuje problemy młodych kobiet, próbujących wyrwać się spod jarzma rodzica walczącego z nałogiem. Przedstawia nam dwie bohaterki, próbujące udźwignąć swój los: Olgę, starającą się skończyć studia umożliwiające jej zrobienie kariery, utrzymującej całą rodzinę oraz Oliwię, pragnącą doświadczyć bogatego i lepszego życia za wszelką cenę. W tym tomie pojawia się także więcej elementów erotyki, gorących romansów i zdrady. Katarzyna Grabowska uchyla nam również rąbka tajemnicy odnośnie ukradzionej teczki, będącej jednym z ciekawszych wątków powieści.

Czy polecam Wam książkę do przeczytania? Według mnie „Bez przeszłości” jest ciekawą kontynuacją losów rodziny Sokołowów i wręcz zachęcam Was do sięgnięcia zarówno po ten tom, jak i poprzedni „W imię zemsty”. Serię czyta się lekko, szybko i przyjemnie i jest to obowiązkowa pozycja czytelnicza dla tych, którzy lubią romanse z wątkami mafijnymi i erotycznymi. Pozostaje mi tylko czekać na ostatni tom „Za winy ojca”, który ukaże się już niebawem na polskim rynku.

Okładka książki ukazuje zdjęcie kobiety i mężczyzny, mających przedstawiać nam postacie Olgi i Igora. Całość jest utrzymana w eleganckim i lekko tajemniczym stylu. Na przedłużeniach okładki zamieszczono notę biograficzną autorki oraz fragmenty recenzji czytelników. Oprawa graficzna wręcz zachęca do otwarcia i czytania.

 

Podsumowanie:

+ lekki styl

+ wciągająca akcja książki

+ dobrze ukazane problemy poszczególnych bohaterów

+ ładna okładka

- brak

 

Ilość stron: 368

Wydawnictwo: Videograf

Rok wydania: 2021

Gatunek: romans z wątkiem kryminalnym

Dla kogo: dla fanów romansów mafijnych

 

17.05.2021

"W imię zemsty" Katarzyna Grabowska

2 komentarze:

 

Mafijne romanse całkowicie zalały książkowy rynek i stały się trendem czytelniczym. Przyznam, że do tej pory nie miałam w rękach tego typu powieści. „W imię zemsty” Katarzyny Grabowskiej to mój pierwszy raz z mafijnymi przygodami, dlatego na początku byłam bardzo ciekawa o co właściwie jest tyle szumu. Teraz, po wrażeniach czytelniczych, podzielę się z Wami swoimi odczuciami.


 

„W świecie, w którym liczą się pieniądze i wpływy, nie ma miejsca na litość. Nawet miłość nie może stanąć na drodze do realizacji celu. Ważne jest tylko to, aby przetrwać i utrzymać władzę. Igor miał tego pecha, że urodził się w rodzinie Leonida Sokołowa, ukraińskiego multimilionera związanego z rosyjskimi sferami rządowymi i stojącego na czele zorganizowanej grupy przestępczej. Dorastając jako drugi, niechciany, gorszy syn, nie mógł liczyć choćby na odrobinę ciepła ze strony ojca. Po traumie z dzieciństwa zdołał odnaleźć spokój na Lazurowym Wybrzeżu, gdzie po ucieczce z Odessy rozpoczął wraz z matką nowe życie. Niestety, przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć… Jest ktoś, kto chce wyrównać rachunki. Za grzechy Leonida muszą odpowiedzieć jego bliscy, a zemsta ma być bardzo bolesna. Rozpoczyna się gra, w której główną rolę odgrywa intryga i namiętność. Jak w tym wszystkim odnajdzie się Igor? Czy będzie potrafił przezwyciężyć swoje słabości? A może to właśnie on, jak twierdzi francuska policja, stoi za wszystkim?” Tak został opisany pierwszy tom nowego cyklu autorki, zatytułowany „Gorszy syn”, przedstawiający losy rodziny Sokołowów oraz głównego bohatera, Igora. Biedak, nie miał w życiu lekko. Doświadczając brutalnego wychowania ze strony ojca w dzieciństwie, a także ukrywając się z matką we Francji, stał się człowiekiem całkowicie wyobcowanym, nieufnym i przeraźliwie samotnym. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Ksenię, z którą bierze szybki ślub. Igor jest oczarowany swoją żoną i nie wyobraża sobie większego szczęścia, podobne odczucia żywi jego matka, Nadia. Idylla szybko kończy się, gdy nieznany sprawca powoduje śmierć Nadii Sokołow.

Wszelkie poszlaki wskazują na Igora, zaś jego wrodzony lęk przed obcymi tylko stawia go w jeszcze gorszym świetle. Gdy kolejne nieszczęście spada na rodzinę Sokołowów, sam Leonid, główny gracz polityczny związany ze światkiem przestępczym, postanawia wziąć sprawy we własne ręce, wywracając do góry nogami poukładane życie swojego syna, Igora. Kwestią czasu staje się znalezienie osoby odpowiedzialnej za morderstwa, tylko jak te wydarzenia będą miały wpływ na Igora? Czy uda mu się pogodzić ze swoim ojcem? A może to sam przywódca mafii ma wobec niego pewne plany?

Jeżeli czytaliście moją poprzednią recenzję dotyczącą serii „Wszystkie nasze chwile” Katarzyny Grabowskiej, to wiecie, że sobie trochę tam pomarudziłam. Tym razem nie będę narzekać, ani czepiać się żadnego szczegółu, bowiem nie znajduję ku temu powodu. „W imię zemsty” czyta się świetnie! Na pewno wpływ na moją ocenę ma wartka akcja, która już na samym wstępie zachęca czytelnika do zagłębienia się w treść książki. Poszukiwanie sprawcy przez policję oraz mafijny krąg Leonida, dawne zwady rodzinne, niebezpieczeństwo grożące głównemu bohaterowi, przeszłość Nadii i obsesja komisarza Duvalla, te wszystkie elementy fabularne wręcz pchają do kartkowania kolejnych stron powieści. Kolejny pozytywny aspekt książki to lekkie pióro autorki, dzięki któremu cała historia nabiera barw i umożliwia połknięcie publikacji niemal od pierwszego rozdziału do samiuśkiego końca. Intrygująco wykreowani bohaterowie tylko dodają smaczku, a zwłaszcza jeden z nich, czyli Igor. Aż żal serce ściska, gdy sobie pomyślę, że trzeba jeszcze czekać na kolejne tomy!

Bardzo podoba mi się również okładka, przedstawiająca głównego bohatera, czyli Igora Sokołow. Ładna czcionka tytułowa, wpasowuje się do zdjęcia mężczyzny w garniturze i kontrastuje z ciemnymi kolorami, przyciągając wzrok. Na przedłużeniach okładki tradycyjnie mamy do czynienia z notą biograficzną autorki wraz ze zdjęciem i rekomendacje czytelnicze. Czcionka także została dobrana z myślą o szybkim czytaniu, co bardzo lubię.

 

Podsumowanie:

+ szybka akcja powieści

+ lekki styl autorki

+ ciekawe elementy fabularne

+ okładka książki

+ intrygujący główny bohater

- brak

 

Ilość stron: 312

Wydawnictwo: Videograf

Rok wydania: 2021

Gatunek: romans z wątkiem kryminalnym

Dla kogo: dla miłośników romansów mafijnych

Archiwum

Szukaj